Wciąż występował wyłącznie w młodzieżowej lidze meksykańskiej, choć mimo to legendarny gracz Tigres – Gerónimo Barbadillo – zasugerował, iż w przypadku włączenia do pierwszego zespołu zawodnik powinien otrzymać zastrzeżony przez klub numer 7 na koszulce, przed laty należący właśnie do Barbadillo.
W pierwszej drużynie Espericueta zadebiutował 18 września 2012 w zremisowanym 1:1 wyjazdowym spotkaniu z nikaraguańskim Realem Estelí na Estadio Independencia w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów CONCACAF. Pojawił się wówczas na placu gry w 70. minucie, zmieniając Abrahama Stringela i w doliczonym czasie gry strzelił bramkę wyrównującą. Bezpośrednio po meczu trener Ferretti przyznał jednak, że gracz wciąż nie jest jeszcze przygotowany na regularne występy w seniorskim składzie i podtrzymał decyzję o pozostawieniu go w ekipie młodzieżowej. W grudniu 2012 zainteresowany wypożyczeniem zawodnika był czołowy kostarykański klub LD Alajuelense, lecz ostatecznie do przenosin nie doszło. Kilka miesięcy później udany występ Espericuety na młodzieżowych mistrzostwach świata zaowocował natomiast zainteresowaniem ze strony Manchesteru United (gdzie miał go polecić rodak występujący wówczas w tym klubie – Javier Hernández) i FC Barcelony, jednak mimo zaawansowanych rozmów z zarządem Tigres transferu dziewiętnastolatka nie udało się zrealizować.