Kiedy wszystkie trzy zadania zostały spełnione, królowa musiała zgodzić się oddać księżniczkę za księcia. Jednak na osobności zaczęła przekonywać córkę, że nie powinna zgadzać się na małżeństwo z byle włóczęgą, i że powinna wybrać sama męża według swojego gustu. Pod wpływem słów matki, księżniczka postawiła własny warunek.

Kazała zwieźć trzysta sążni drewna i je podpalić. Oświadczyła, że nie wyjdzie za mąż, dopóki nie znajdzie się człowiek, który wejdzie do ognia i wytrzyma tam przez trzy dni. Wówczas sługa, który miał zdolność wytrzymywania ekstremalnych temperatur, wszedł między płonące kłody. Gdy drewno się wypaliło, wyszedł i oświadczył, że nigdy jeszcze tak bardzo nie zmarzł.

Księżniczka nie miała wyjścia i musiała wyjść za księcia. Jednak w drodze do kościoła, królowa naradziła się z córką, że wyśle swoich żołnierzy, aby powstrzymali ślub. Księżniczka zaakceptowała plan matki. Jednak sługa z doskonałym słuchem usłyszał ich rozmowę i ostrzegł księcia. Kiedy wojsko nadjechało – otyły sługa wypluł całą wodę z morza, którą wcześniej wypił, i utopił żołnierzy królowej. Gdy królowa wysłała kolejny oddział swojej doborowej kawalerii, sługa z piorunowym wzrokiem sprawił, że żołnierze rozpadli się, jakby byli ze szkła.