Od tamtego czasu trwał stopniowy jego rozwój z okresem regresu pomiędzy połową XVI i połową XVIII wieku. Regres ten był spowodowany problemami technicznymi. Wyczerpywanie się najłatwiej dostępnych, płytkich złóż rodziło konieczność sięgania po złoża znajdujące się głębiej, a to z kolei wymagało coraz wydajniejszych systemów odwadniania wyrobisk. Dotychczas stosowane systemy grawitacyjnego odwadniania kopalń oraz pompy napędzane kieratami konnymi okazywały się nie dość wydajne. Gdy w roku 1742 król pruski Fryderyk II zajął Górny Śląsk, z kwitnącego niegdyś górnictwa kruszcowego nie pozostało nic. Ponowne przyspieszenie wydobycia rud metali nastąpiło w drugiej połowie XVIII wieku za sprawą władz pruskich, wzrostowi popytu na ołów (produkcja amunicji) oraz, przede wszystkim, wynalezieniu maszyn parowych, których zastosowanie do odwadniania wyrobisk pozwoliło pokonać nieprzezwyciężone dotąd problemy – pierwszą maszynę parową (sprowadzoną z Wielkiej Brytanii, a konkretniej – z Walii) zainstalowano w roku 1788 w kopalni „Fryderyk“, dzisiejszej Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach. Około połowy XIX wieku złoża rudne w rejonie Tarnowskich Gór zaczęły się wyczerpywać – tamtejsze kopalnie stopniowo zamykano (ostatnie w latach 30. XX wieku, a nowe otwierano w rejonie Bytomia.