10 000 lekko uzbrojonych żołnierzy pod al-Ghamrem ibn Jazidem zostało wysłanych do najazdu na zachodnie wybrzeże, a następnie 20 000 pod Abd Allahem al-Battalem i al-Malikiem ibn Su’ajbem ruszyło w kierunku Akroinon, podczas gdy główne siły liczące 60 000 (liczba ta jest z pewnością mocno zawyżona), pod dowództwem Sulajmana ibn Hiszama, napadły na Kapadocję.
Cesarz Leon starł się z drugim oddziałem w Akroinon. Szczegóły walki nie są znane, ale cesarz odniósł miażdżące zwycięstwo: obydwaj arabscy dowódcy zginęli, tak jak większość ich armii, około 13 200 ludzi. Reszcie wojsk arabskich udało się przeprowadzić w sposób zorganizowany odwrót do Synnady we Frygii, gdzie dołączyli do Sulajmana. Dwa inne arabskie oddziały niszczyły okolicę nie napotykając oporu, ale nie mogły zdobyć ani jednego miasta lub twierdzy. Arabska armia cierpiała również z głodu i braku zaopatrzenia. X-wieczny arabski chrześcijański historyk Agapiusz z Hierapolis pisze o 20 000 jeńców arabskich wziętych przez Bizantyńczyków.