Bitwa thumb|left|Plan bitwy W praktyce powyższy plan okazał się zbyt skomplikowany i niewykonalny dla niedoświadczonej armii. Patrioci rozpoczęli atak rankiem 4 października 15-milowym marszem utrudnionym ciemnością i mgłą, która podniosła się rankiem – w efekcie wielu pobłądziło. Na prawym skrzydle wojska Armstronga dotarły do wskazanego celu zbyt późno by wykonać swoje zadanie, podczas gdy Smallwood zabłądził i nie dotarł na pole walk.
Atak Sullivana rozpoczął się zgodnie z planem, wszakże oddziały pozbawione wsparcia Armstronga i Smallwooda odsłoniły flanki. Jak przypuszczano Brytyjczycy dali się zaskoczyć i odepchnąć przez natarcie gwardii pułkownika Thomasa Conwaya oraz kawalerii kapitana Allena McLane’a. Jednakże 40 Regiment Piechoty płk Thomas Musgrave’a szybko zajął Clivedon, dwupiętrowy kamienny dom należący do sędziego Benjamina Chewa, i zabarykadował się w środku. Musgrave, w obliczu niedawnego starcia pod Paoli, ochrzczonego „masakrą”, ostrzegł podwładnych, iż Amerykanie nie będą skłonni do brania jeńców.