We wrześniu 2016, po publikacji „Newsweeka” informującej, że miał on oferować radnym w Bełchatowie zatrudnienie w państwowej spółce w zamian za przystąpienie do koalicji z PiS, na własną prośbę został zawieszony na stanowiskach rzecznika i szefa gabinetu politycznego MON. W październiku powrócił do pracy w ministerstwie, by zająć się „analizą dezinformacji medialnych wymierzonych w bezpieczeństwo państwa”. W grudniu, po umorzeniu przez prokuraturę śledztwa w Bełchatowie, wrócił także na oba zajmowane wcześniej stanowiska.
W 2016 objął funkcję członka rady nadzorczej spółki Energa Ciepło Ostrołęka oraz członka rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, mimo że nie posiadał ukończonego kursu dla członków rad nadzorczych i skończonych studiów. We wrześniu 2016 zrezygnował z zasiadania w organach tych przedsiębiorstw.