Wyszkolony gladiator był wypożyczany lub sprzedawany organizatorowi walk (editor muneris), którym w czasach republiki był miejscowy duumwir lub aktualny edyl. Z reguły w walkach ginęła połowa gladiatorów, lecz najlepsi zyskiwali często wielką sławę, podobnie jak dzisiaj sportowcyJerome Carcopino: Życie codzienne w Rzymie w okresie rozkwitu cesarstwa. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1960, s. 226..

Do szkoły gladiatorów trafiali na mocy wyroku również skazańcy na podstawie damnatio in ludum. Skazaniec szkolił się w walkach, występował na arenach, na których mógł polec. Po trzech latach mógł zdobyć drewniany miecz (rudis), symbolizujący uwolnienie od kary występowania w walkach na arenie (ale nie zwolnienia ze szkoły gladiatorów). Nadal pozostawał w szkole gladiatorów jako rudiarius. Dopiero po kolejnych dwóch latach otrzymywał czapkę (pillearus), jako symbol pełnej wolności, i w ten sposób stawał się wyzwoleńcemPrzemysław Kubiak: Damnatio ad bestias i inne kary wykonywane na arenie w antycznym Rzymie. Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, 2014, s. 122, 151..