Oświadczył, że na rozkaz swego pana gotów jest podnieść rękę na Franciszka d’Alençon. Przy spotkaniu z Franciszkiem udał, że go nie poznaje, żeby mu się nie kłaniać. Królową Nawarry, siostrę królewską nazwał “królową kurw”. Brał udział w licznych intrygach dworskich, zastawił zasadzkę na de Bussy’ego, z której ten uszedł niemal bez szwanku i jeszcze bardziej się rozzuchwalił. Kiedy Du Gast zachorował, ukrył przed wszystkimi miejsce swego pobytu. Wyśledzono go jednak. 31 października 1575 roku kilku zamaskowanych ludzi wtargnęło do mieszkania przy Rue Saint-Honoré i zamordowało chorego i jego sługi. Konając Du Gast zdołał jeszcze podać nazwisko domniemanego zabójcy, barona Vitteaux. Barona chroniło ramię Franciszka d’Alençon, a że królowa matka nie poparła króla, baron został przed sądem uniewinniony. Śmierć Du Gasta i uniewinnienie jego domniemanego zabójcy pogłębiły jeszcze nieufność królewską. Powoli i systematycznie zaczął wtedy rozbudowywać “zastęp sług wiernych, posłusznych i godnych zaufania”.