Bójki i burdy jeszcze się wzmogły, gdy książę Franciszek pogodził się z królewskim bratem i powrócił do Luwru. Faworyci obydwu braci: Bussy i Quelus prowokowali się nieustannie. Ponieważ Henryk wyraźnie faworyzował swego ulubieńca, obrażony Franciszek po raz kolejny uciekł z dworu. Waśnie jednak się nie skończyły. Miejsce faworytów Franciszka d’Alençon zajęli stronnicy Henryka de Guise. Tak doszło do sławnego pojedynku mignonów z ludźmi Gwizjusza, w niedzielę 7 kwietnia 1578 roku, do którego stanęli z jednej strony Quelus, Ludwik de Maugiron i młody Schomberg, z drugiej zaś Charles de Balzac d’Etranques, wicehrabia de Riberac i Livarrot, dawniej mignon Henryka, który zmienił barwy. W zaciętej walce zginęli Maugiron i Schomberg, Riberac zmarł następnego dnia, Livarot z trudem wrócił do życia, Quelus zaś został zwyciężony i potwornie pokiereszowany przez Karola d’Etranques. Henryk kazał zamknąć łańcuchami ulicę Saint-Antoine, by tętent końskich kopyt i łoskot powozów nie szkodziły choremu. Dawał 1000 franków lekarzom, jeśli uratują przyjaciela, sam usługiwał przy jego łóżku. Po 33 dniach męczarni Quelus jednak zmarł. Henryk szalał z rozpaczy. Całował zwłoki przyjaciół: Quelusa i Maugirona, kazał im zbudować wspaniały grobowiec i urządził książęcy pogrzeb.