ogląda się i staje się to, czego zrobić nie mógł: spogląda na ukochaną. I wówczas ponownie odrywa wzrok od dziewczyny, patrzy przed siebie, chce ukryć przed bogami fakt, że złamał przykazanie, chce wierzyć, że może gdy nie spojrzy więcej na Eurydykę, bogowie pozwolą mu zabrać ukochaną ze sobą. Dziewczyna widzi jego ból, jego brak pogodzenia się tym co się stało, pragnie go pocieszyć i okazać swoją wielką miłość do niego. Leighton ukazuje właśnie ten moment, ból zakochanego i brak pogodzenia się z przeznaczeniem. To dlatego Eurydyka bladym ramieniem próbuje objąć Orfeusza, by okazać mu swoją miłość, ale on nie chce o tym słyszeć; wzbrania się, chce oddalić moment ostatecznego rozstania.

Niekonwencjonalne podejście do tematu historii Orfeusza i Eurydyki nie spotkało się ze zrozumieniem od strony krytyków. Na wystawie jego ośmiu prac w Royal Academy w Londynie w 1864 roku tylko ta praca nie cieszyła się większym zainteresowaniem. W zrozumieniu tematu nie pomógł tu również wiersz Eurydyka i Orfeusz, jaki napisał na zlecenie artysty jego przyjaciel Robert Browning.

Przypisy

Kategoria:Obrazy Frederica Leightona Kategoria:Orfeusz na obrazach Kategoria:Eurydyka na obrazach