W 2016 roku, po siedmioletniej przerwie, wznowiła karierę tenisową. W listopadzie wystąpiła w turnieju w Zawadzie pod Opolem. W grze pojedynczej przegrała w pierwszym meczu eliminacji, a w deblu (w parze z Klarą Silką) odpadła w ćwierćfinale, ulegając Justynie Jegiołce i Diānie Marcinkēvičy 4:6, 3:6. W kwietniu 2017 roku nastąpił przełom, kiedy to w tureckiej Antalyi wygrała po trzynastu latach profesjonalny turniej – w finale pokonała Alenę Tarasową 6:3, 6:2. Do końca sezonu wygrała jeszcze trzy turnieje w grze pojedynczej i raz przegrała w finale.
W pierwszym turnieju 2019 roku, na początku lutego, wystąpiła w Monastyrze w Tunezji. W grze pojedynczej odpadła w ćwierćfinale z francuską tenisistką Lou Brouleau 6:3, 2:6, 3:6. W deblu wystartowała z siedemnastoletnią Magdaleną Hędrzak, z którą doszła aż do finału. W decydującym meczu pokonały francuską parę Vinciane Rémy–Marie Temin wynikiem 6:2, 6:2. Było to dla Leśniak drugie zwycięstwo w grze podwójnej w turnieju ITF. W kolejnym tygodniu wystartowała ponownie Monastyrze. W deblu z Hędrzak odpadła w półfinale, ale w singlu odniosła dziesiąte zwycięstwo.