Treść Demostenes gani zarówno ateńskich mówców, juk też pozostałych obywateli. Mówców gani za to, że nie chcąc się narazić ludowi, poprzestają na przedstawieniu gwałtów i niesprawiedliwości, jakich się Filip dopuszcza, a nie wzywają do stawienia silnego oporu. Wszystkich zaś Ateńczyków za to, że chociaż znają niebezpieczne położenie polis, jednak nie chcą wziąć się do energicznego działania (rozdziały 1—5). W mowie Demostenes forsuję opinię, że Filip jest niebezpiecznym nieprzyjacielem polis ateńskiej i całej Hellady, więc należy z nim jak z nieprzyjacielem postąpić, i w takim duchu odpowiedzieć na jego list wystosowany do polis (6). Wszystko co uczynił od momentu zawarcia pokoju Filokratesa, mianowicie zajęcie Termopil i zniszczenie Fokijczyków, zdradza jego nieprzyjacielskie względem Aten zamysły. Dawniej sprzyjał Tebom, dziś w samolubnych celach sprzyja Argos i Meseńczykom (7). Czyni to dlatego, że cała historia wykazuje mu jawnie, że od Tebańczyków i Argiwów mógłby oczekiwać pomocy w ujarzmieniu Hellady, czego po Ateńczykach nie tylko nie może się spodziewać, lecz nie myli się nawet, przewidując, że mu stawią stanowczy opór i nie dopuszczają zawojować żadnego państwa greckiego (8–12). Zbija zarzut, jakoby Filip dlatego jest przychylniejszy Tebańczykom, że politykę ich uznaje za sprawiedliwszą niż ateńską (13).