Wielkiej serdeczności i dobroci doznawały dziewczynki w domu dziadków Bagniewskich, w ich majątku Brzeźce (na drugim brzegu Pilicy). Zofia wspominała leśną polankę z kwitnącymi kosaćcami, którą dziadek nazywał swoim ogródkiem (piękniejszym od dworskiego ogródka swojej żony), zapamiętała bezinteresowny i delikatny stosunek dziadka do przyrody. Wobec sióstr spełniała część opiekuńczych i wychowawczych funkcji matki. Siostry wspominały np. zdarzenie: gdy miała dziesięć lat, na argument starszej siostry: „większość uznała, co ja mówię” odpowiedziała, po krótkiej chwili namysłu:
Szkoła na Wiejskiej thumb|240px|Nieistniejący budynek pensji przy ul. Wiejskiej 5 Wraz ze starszą siostrą uczęszczała do siedmioklasowej żeńskiej szkoły prywatnej przy ul. Wiejskiej w Warszawie, prowadzonej przez Jadwigę Kowalczykówną i Jadwigę Jawurkówną, przestrzegających w szkole zasad pozytywizmu warszawskiego, w tym wzajemnego szacunku wyznawców różnych religii i ateistów (dla kształtowania postaw chrześcijańskich ważny był osobisty przykład założycielek i kierowniczek, kontakt z odwiedzającym Szkołę Janem Mauersbergerem i in.). Szkolnymi koleżankami Zofii były późniejsze siostry zakonne w Laskach, Teresa Landy, absolwentka z 1911 roku (została nauczycielką domową młodszych sióstr Sokołowskich) i Zofia Steinberg – najlepsza przyjaciółka.