Wspominając Szkołę na Wiejskiej Teresa Landy pisała m.in.:

Zosia była wspominana jako uczennica smutna (prawdopodobnie głównie z powodu śmierci matki), raczej małomówna, poważna i powściągliwa w okazywaniu dobroci (zob. umiarkowanie, samokontrola). Była uważana nawet za twardą i nieugiętą. W jej biografii, napisanej przez Marię Bohdańską i s. Katarzynę z Lasek (Zofię Steinberg) znalazło się zdanie:

Zofia Sokołowska Szkoły na Wiejskiej nie ukończyła. Z powodu stwierdzenia początków gruźlicy w 1913 roku przerwała naukę i wyjechała do Zakopanego.

Młodość – ASP, Franek i „Kółko” ks. Korniłowicza thumb|Marcin Zaleski, Wnętrze Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, 1858 W Zakopanem przebywała przez kilka miesięcy na przełomie lat 1913/1914. Odwiedziła m.in. pracownię Jana Rembowskiego – wykonał wówczas jej portret – i nawiązała trwałą przyjaźń z rodziną Rembowskich. W 1915 roku ukończyła pensję w Radomiu, gdzie zdała maturę. W tymże roku wróciła do Warszawy. Podjęła naukę w Wolnej Wszechnicy Polskiej (m.in. słuchała wykładów Wincentego Trojanowskiego z historii sztuki) oraz w pracowni rzeźbiarskiej Henryka Kuny. Od 1916 roku była studentką Szkoły Sztuk Pięknych należała do klasy rzeźby Edwarda Wittiga. Była zaliczana do najzdolniejszych uczennic.