Po pewnym czasie skontaktował się z klerykiem Klemensem Drobińskim, który przed ucieczką do Szczecina skierował go na adres: Probostwo 9 w Gniewie, z poleceniem dla Edmunda Małkowskiego, by ten skontaktował go z ludźmi konspiracji. W Gniewie skontaktował się z dowódcami lokalnych oddziałów, ci zadawali mu pytania: Jak na terenie Ziemi Lubawskiej działa UB, jak jest silny, jak działają partie polityczne, czy uda się zwerbować ludzi, czy teren nadaje się pod partyzantkę? Otrzymał rozkaz stworzenia oddziału liczącego co najmniej 20 osób, zdobycia broni, mundurów i przemieszczenia go w stronę Borów Tucholskich. Po powrocie 15 stycznia 1946 roku Borożyński przybrał pseudonim „Icek” i rozpoczął organizację oddziału. Zaczął kontaktować się z dawnymi kolegami ze szkoły i z harcerstwa. Byli to m.in. Stanisław Świątkowski „Konduktor”, Antoni Dusza, Alfons Orzechowski, Leon Zieliński, Bronisław Susmarski. Wszyscy z nich z chęcią przyjęli propozycję walki z komunistycznym terrorem. Jego oddział dozbrajał się stopniowo, dzięki pomocy mieszkańców Lubawy i okolicznych wsi. 25 lutego 1946 roku oddział „Icka” dokonał zbrojnej akcji na SOK w Iławie, dzięki której zdobyli broń i amunicję. Przez to Urząd Bezpieczeństwa rozpoczął intensywne poszukiwania. Do oddziału dołączało coraz więcej osób.