20 listopada pojawiły się informacje, że amerykański samolot patrolowy P-8 Poseidon zaangażowany w akcję ratowniczą oraz dwa argentyńskie okręty nawodne wychwyciły odgłosy, które mogły pochodzić z okrętu podwodnego. Wkrótce stwierdzono jednak, że odgłosy te nie pochodzą z „San Juana” i że są one najprawdopodobniej „dźwiękiem biologicznym”. Fałszywymi tropami okazały się też flary dostrzeżone 21 listopada.
23 listopada okręt uznano za utracony, a rodziny marynarzy poinformowano o śmierci krewnych. Jako prawdopodobny moment jego utraty wskazano 15 listopada, krótko po wykryciu podwodnej eksplozji, która – jak oceniono – nastąpiła na pokładzie „San Juana”. W następstwie utraty okrętu sędzia federalna Caleta Olivia, Marta Yáñez, wydała nakaz zabezpieczenia wszelkich dokumentów związanych z modernizacją znajdujących się w posiadaniu jej wykonawcy, przedsiębiorstwa CINAR.
Uczestnicy akcji ratowniczej thumb|Argentyńscy i amerykańscy marynarze omawiają przebieg akcji ratunkowej.