Interpretacja znalezionych skamieniałości thumb|Holotypowa czaszka MOR 485 widziana z przodu Początkowo przypuszczono, że cały znaleziony materiał ceratopsów przypisać można jednemu gatunkowi styrakozaura, odrębnemu od Styracosaurus albertensis, a skamieniałości reprezentują ograniczony geologicznie okres, który wtedy szacowano na pół miliona lat. Raymond Rogers, studiujący stratygrafię tych cmentarzysk, pisał o nich jako Styracosaurus sp. (nieokreślonego gatunku) w 1989. Styracosaurus ovatus – choć czasami określany jako nomen dubium – został już znaleziony na tym obszarze przez G. F. Sternberga, co czyniło go oczywistym kandydatem. Brano jednak również pod uwagę możliwość reprezentowania przez znaleziska gatunku nieznanego jeszcze nauce. Nieformalnie nazywano go "Styracosaurus makeli", honorując tak Boba Makelę, który zginął w wypadku drogowym niedługo przed odkryciem okazu MOR 485. W 1990 nazwa ta jako nomen nudum pojawiła się na podpisie pod zdjęciem w książce Stephena Czerkasa.

Horner, znawca rodziny hadrozaurydów, mniej interesował się innymi grupami dinozaurów. W 1987 i 1989 specjalista od dinozaurów rogatych Peter Dodson zaproszony został do zbadania nowych znalezisk ceratopsów.