W latach 1935–1939 występowała na deskach Teatru Małego, Teatru Polskiego i Teatru Nowego w takich sztukach, jak: Cudzik i S-ka Kiedrzyńskiego, Król Gastona de Caillaveta, Ludzie w bieli Sidneya Kingsleya, Był sobie więzień Jeana Anouilha, Tessa Margaret Kennedy i , Papa de Caillaveta i Roberta de Flersa, Fircyk w zalotach Franciszka Zabłockiego, Temperamenty Antoniego Cwojdzińskiego i Brat marnotrawny Oscara Wilde’a. Krytycy teatralni, w tym Kazimierz Wierzyński i Antoni Słonimski, na ogół wyrażali pozytywne zdanie na temat jej gry aktorskiej i dostrzegali rozwijający się w niej talent. Poświęcając krótko kilka słów aktorce w swojej książce Teatr Polski w Warszawie 1913–1938, Jan Lorentowicz napisał, że „szybko opanowała swe środki wyrazu i zapowiada się jako talent interesujący”.

Niezrealizowanym marzeniem Zofii Nakonecznej było zaprezentowanie swoich umiejętności wokalnych w komedii muzycznej. Aby rozwijać głos sopranowy, pobierała nauki od profesor Dobrowolskiej, następnie kształciła się pod okiem śpiewaczki operowej, Margot Kaftal.