Pierwsze działania Inkwizycji i późniejsze stosunki z Kościołem Na Galileusza zostały złożone skargi do Świętej Inkwizycji, w której ojcowie Caccini i Niccolò Lorini zarzucili Galileuszowi dobrowolną interpretację Pisma. Inkwizycja Rzymska odrzuciła zarzuty w lutym 1615 roku. Pomimo to kardynał Maffeo Barberini, przyszły papież Urban VIII, zalecił Galileuszowi większą rozwagę w niewykraczaniu poza argumenty, którymi posługiwali się Ptolomeusz i Kopernik, oraz aby nie wykraczał poza fizykę i matematykę, ponieważ tłumaczenie Pisma jest zastrzeżone dla teologów. Kardynał napisał, że teoria kopernikańska może być prawdziwa, lecz dopóki nie zostanie udowodniona, nie może być używana do interpretacji Pisma. To stanowisko godziło w obie strony sporu o Galileusza.

W grudniu 1615 roku Galileusz ponownie przyjechał do Rzymu, pomimo rad przyjaciół, którzy to odradzali. Powodem były obawy, że Galileusz zaogniałby sytuację, co się faktycznie stało. Wszędzie gdzie uczony się pojawiał, głosił, że teoria Kopernika jest prawdziwa, co wielu ludzi oburzało. Dlatego papież Paweł V zadecydował, że sprawę Galileusza i heliocentryzmu powinna zbadać inkwizycja.