Pod swoje skrzydła przyjął go także Dirk Voskens, znany wówczas grawer i odlewnik, u którego Kis uczył się wytwarzania czcionek. W warsztacie Voskensa Kis kształcił się około sześciu miesięcy – na taki okres przyjął go mistrz, zastrzegając, że doskonalenie umiejętności może zając do dziesięciu lat. Mimo to Kis w stosunkowo krótkim czasie opanował warsztat i zajął się samodzielną produkcją czcionek. Szybko zaczął tworzyć nie tylko antykwy i kursywy, ale także czcionki hebrajskie, greckie i innych mniej popularnych alfabetów.

Miklós Kis był skrupulatnym uczonym, co widoczne było w jego drukach. Tworzył praktycznie skonstruowane książki zawierające stronę tytułową i spis treści. Jego strony tytułowe zawierały krótki tytuł, podtytuł, adres wydawniczy oraz jego nazwisko i elementy dekoracyjne. Nowatorskie było stosowane przez niego dzielenie tytułu według zasad logicznych, a nie formalnych (podziału na wersy), jak powszechnie robiono w tamtym okresie.