Mimo wszystko ucierpiały na tym jego dzieła – choć było wśród nich kilka dobrych kompozycji, publiczność najbardziej przyciągały proste składanki melodii oraz „reminiscencje”, czyli transkrypcje fragmentów oper m.in. Belliniego i Verdiego, najczęściej z najpopularniejszymi tańcami i ariami. Powstała też bardzo lubiana etiuda Grand Galop Chromatique oparta jedynie na progresji chromatycznej. Damy zbierały niedopałki cygar i fusy z kawy Liszta. Grał też przed ważnymi osobistościami; był bardzo hojny i przyjazny. Temu wszystkiemu towarzyszył stres, z którym Liszt walczył przy pomocy używek. Nie wszędzie dobrze go przyjmowano – jego styl bycia wywołał zgorszenie w Niemczech (Liszt był zagorzałym romantykiem i antysemitą, co nie spodobało się tamtejszemu środowisku muzycznemu, złożonemu z klasycystów, którzy często byli Żydami) i Anglii, gdzie publiczność zdobył modny i rzekomo arystokratyczny, a muzycznie niedorastający Lisztowi do pięt Sigismund Thalberg. W czasie rozłąki kochankowie pisali do siebie często, lecz stosunek Liszta do Marie był coraz gorszy – kompozytor nie przestawał być zaborczy, a gdy Charles d’Agoult zaproponował, by Marie do niego wróciła, Liszt zagroził mu pojedynkiem. Oliwy do ognia dolała George Sand, pisząc w 1840 sztukę parafrazującą historię ich związku.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Ferenc Liszt · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.