Towarzyszy mu Lynn, 30-letnia pracownica wydawnictwa, która ma za zadanie zadbać o autora, którego twórczości w ogóle nie znała. W ich ostatni weekend Lynn i Max poznają się bliżej i wybierają się na wspólną podróż na Long Island do wioski Montauk na wybrzeżu Atlantyckim.
Obecność Lynn pobudza Maxa do refleksji i wspomnień dotyczących wieku, wzrastających wrażeń, bycia ciężarem dla własnego otoczenia, oraz sukcesu łącznie z jego wpływem na stosunki międzyludzkie. Przy tej okazji ujawnia sporo osobistych detali. Wspominając o czterech aborcjach odpowiada ze zwłoką na pytanie „Ile dzieci nie przyszło na świat z waszej woli?” z własnego Kwestionariusza z 1966. Odczuwając siebie jako "natręt" wobec kobiet, podchwytuje przekonanie głównej postaci z powieści Homo Faber, który ogłasza: „nie znoszę sam siebie, kiedy jestem innym ludziom ciężarem, i nigdy nie było moim zwyczajem latanie za kobietami, które mnie nie chcą”.
Rozmyśla również na temat własnego dzieła, począwszy od równoległej pracy młodego architekta na budowie obok pierwszych sztuk teatralnych, a skończywszy ze stałymi, niezmiennymi pytaniami, które stawiano ze strony prasy autorowi późniejszych opowieści.