Jest on niezadowolony z tego, co dotąd napisał: Obsługując nieznajomą publiczność, zamiótł rozległe obszary własnego życia pod dywan.
Przede wszystkim jego byłe towarzyszki stoją w centrum opowieści. Lynn wywołuje wspomnienia o jej poprzedniczkach, poczynając od Käthe, wczesnej przyjaciółki żydowskiego pochodzenia (i wzoru dla Hanny z powieści Homo Faber), jego pierwszej żony Trudy oraz obecnej żony Marianne, kończąc na Ingeborg Bachmann, za którą przeniósł się w roku 1960 na kilka lat do Rzymu. W obliczu nadchodzącej śmierci narrator wystrzega się przywiązania kobiety do związku pozbawionego przyszłości. Zgodnie z tym życzy sobie, aby Lynn pozostała ostatnią kobietą w jego życiu. Równocześnie obydwoje zdają sobie z tego sprawę, że ich stosunek nie przetrwa tego właśnie weekendu. Łącznie z tym wyraża nadzieje, ze „imię Lynn nie będzie oznaczało winy.”
Na końcu powieści Lynn i Max rozchodzą się w Nowym Yorku ze zwykłym „Bye”. Na skrzyżowaniu First Avenue z 46th Street spogląda za odchodzącą kobietą: "nie odwróciła się, stanęła, i trwało dobrą chwilę, zanim mogła przejść na drugą stronę ulicy."
Przypisy
Kategoria:Powieści z 1975 Kategoria:Literatura niemieckojęzyczna Kategoria:Szwajcarskie powieści fantastyczne