Po rozpoczęciu okupacji wielu mieszkańców Antonielowa zadeklarowało się jako volksdeutsche, a wieś – znana również pod nazwą Skałki Niemieckiej – stała się dla władzy okupacyjnej silnym punktem oparcia. Podczas ataku volksdeutsche stawili polskim partyzantom zbrojny opór. Osiemnastu zginęło w czasie walki, spłonęły także trzy gospodarstwa.
W odwecie za atak na Antonielów władze okupacyjne postanowiły przeprowadzić szeroko zakrojoną akcję represyjną. 27 kwietnia 1943 roku niemiecka policja spacyfikowała Naramów, mordując 24 osoby i paląc pięć zagród. Na wieść o tej zbrodni wielu mieszkańców Skałki Polskiej uciekło ze swych domów. Chcąc uśpić ich czujność, Niemcy uciekli się do podstępu. Publicznie ogłosili, że nie będą stosować dalszych represji oraz pozwolili przyjąć w szpitalu w Końskich rannych mieszkańców Naramowa. Działania te skłoniły część Polaków do powrotu do domów. Wielu mężczyzn i młodych chłopców nadal nocowało jednak w pobliskich lasach i na polach, powracając do Skałki tylko na czas pracy w gospodarstwach. W tej sytuacji okupanci podjęli kolejne działania dezinformacyjne. 9 maja sołtys Antoni Łapot zwołał zebranie, w którego trakcie przekazał wezwanie władz okupacyjnych, aby „ludzie niepotrzebnie ukrywający się po lasach, którzy z partyzantami nie mają nic wspólnego, powrócili do swych domów”.