Jako pierwszą prowincję objętą zarazą Huebner typuje Mezję, przy czym pojawienie się epidemii wiązać należałoby w tym wypadku z niedawnym najazdem Gotów tamże. Zgodnie z relacją Historia Augusta epidemia spustoszyła również miasta greckie. Jakkolwiek rozbieżności źródłowe nie pozwalają odtworzyć dokładnego rozwoju epidemii, z pewnością szalała ona przez co najmniej kilkanaście lat w basenie Morza Śródziemnego i nawracała w kilku falach.

Choroba utrzymywała się na niektórych terenach cesarstwa jeszcze za rządów Klaudiusza Gockiego, który sam najpewniej padł ofiarą właśnie zarazy Cypriana.

Skromna relacja Cypriana nt. objawów choroby zawiera liczne podobieństwa do relacji Tukidydesa nt. zarazy ateńskiej z V w. p.n.e.. Opis Cypriana zawiera takie symptomy choroby jak gorączka, wymioty, przekrwienie oczu, gangrena, osłabienie lub utrata wzroku i słuchu. Rzymianie, nie będąc świadomymi działalności chorobotwórczej drobnoustrojów, doszukiwali się przyczyn epidemii w zepsuciu powietrza, niejednokrotnie też rozumując zarazę w kategorii zemsty bogów. Zdając sobie sprawę z zaraźliwości i potrzeby izolacji chorych, dochodzili również do mylnych przekonań, jak np. o możliwości przenoszenia choroby poprzez kontakt wzrokowy.