Odbiór W Polsce trylogię zrecenzował m.in. Rafał A. Ziemkiewicz („Feniks” (5) 1/91, s. 125-131).

Analiza

Główne motywy i interpretacje Tolkien był wierzącym katolikiem, ale choć potwierdził, że jego dzieło jest chrześcijańskie w duchu, to równocześnie zaprzeczał jakoby była to bezpośrednia chrześcijańska alegoria, jak krytykowana przez niego pod tym względem Narnia jego przyjaciela, C.S. Lewisa.

Powieść była też interpretowana pozareligijnie. Jedyny Pierścień miał być również alegorią potężnej siły, która znalazła się w niepowołanych rękach, nieumiejących dobrze jej wykorzystać, takiej jak bomba atomowa (Władca Pierścieni był pisany głównie w latach 40. XX wieku). Tolkien zaprzeczył stwierdzeniom że jakoby Pierścień miał być alegorią broni atomowej jako takiej, stwierdziwszy, że w rzeczywistości jest to alegoria ogólnej wielkiej mocy wykorzystanej w celu dominacji.