Ogród Zoologiczny we Wrocławiu (Zoo Wrocław) – ogród zoologiczny znajdujący się przy ul. Wróblewskiego 1–5 we Wrocławiu, otwarty 10 lipca 1865. Jest najstarszym na obecnych ziemiach polskich ogrodem zoologicznym w Polsce. Powierzchnia ogrodu to 33 hektary. Oficjalną nazwą ogrodu jest Zoo Wrocław Sp. z o.o. Pod koniec 2015 Ogród Zoologiczny we Wrocławiu prezentował ponad 10 500 zwierząt (nie wliczając bezkręgowców) z 1132 gatunków (trzecie pod tym względem zoo na świecie). Jest piątym najchętniej odwiedzanym ogrodem zoologicznym w Europie z dziennym rekordem wejść wynoszącym 28 300 osób.
Zabytkowe budowle wrocławskiego Zoo W skład budowlanej infrastruktury ogrodu wchodzi kilka wartościowych obiektów, reprezentujących XIX-wieczny historyzm i eklektyzm. Większość budynków z okresu powstania Zoo jest dziełem architektów Karla Schmidta i Alberta Graua.
Baszta niedźwiedzi – wybudowana w 1863/64, budynek z czerwonej cegły, pierwotnie zgodnie z nazwą były tu prezentowane niedźwiedzie, w latach 70 i 80. XX w. dziki i wilki, na początku XXI w. sowy. Dom dużych drapieżców – murowany, z 1874/75. Od powstania do dziś eksponowane były tu duże kotowate, przy czym od początku XXI w. coraz większa ich liczba przeprowadzana jest na nowsze wybiegi. Słoniarnia – powstała w 1888, budynek murowany. Oprócz słoni prezentowane tu były także hipopotamy i nosorożce, stąd w czasach niemieckich nosił on nazwę „Dom gruboskórców”. Obecnie są tu słonie, hipopotamy nilowe, hipopotamy karłowate i tapiry anta. Przeznaczenie tej budowli nie uległo większym zmianom od początku jej istnienia. Budynek restauracji z 1885, murowany. Obecnie herpetarium. Pawilon małp, murowany, powstał w 1887 w stylu mauretańskim. Funkcję pierwotną zachował do dziś, z tym, że znaczna część małp jest dziś eksponowana w kilku młodszych pawilonach, wybiegach. Pawilon ptaków z 1889, zachował swą funkcję do dziś. W pawilonie znajdują się rzadkie i zagrożone gatunki ptaków z Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Południowej i Nowej Gwinei. Domek Nutrii – jeden z nielicznych przedwojennych budynków drewnianych na terenie zoo. Powstał nie później niż w 1890 roku i swojej funkcji zgodnej z nazwą nigdy nie zmieniał. Drewniana brama w stylu japońskim, powstała w 1912, znajdująca się w ogrodzeniu Zoo od strony południowej, na wale nadodrzańskim. Jest to jedno z wejść do ogrodu (czynne do lat 60. XX w. i od 2009) Wybiegi i schronienia dla niedźwiedzi i fok zbudowane w 1937/38. Wybieg i schronienia dla pawianów zbudowane w 1939 roku z bloków granitu karbońskiego ze Strzegomia. Nie zmienił przeznaczenia. W 2010 żyło tu około 50 pawianów masajskich. Pawilon przedwojenny, pierwotnie zasiedlony przez strusie, współcześnie przez emu, żurawie i marabuty. Budynek przedwojenny, pierwotnie gospodarczy, około 1955 przebudowany na pawilon ryb z akwariami, którą to funkcję pełni do dziś. Brama wejściowa z roku 1935 projektu Richarda Konwiarza, będąca modernistyczną parafrazą berlińskiej Bramy Brandenburskiej.
Historia ogrodu i jego dyrektorzy mały|Neony ogrodu po zmierzchu mały|Flamingi, lata 60. Wrocławskie Zoo istnieje od 1865 do dziś, z dwiema krótkimi przerwami (nie działało w okresie od 1921 do 1 maja 1927 z powodu zubożenia miasta i państwa niemieckiego po I wojnie światowej; teren Zoo był wówczas parkiem, zamknięte też było od kwietnia 1945 do 18 lipca 1948 w związku z oblężeniem Wrocławia i likwidacją zwierząt).
Franz Schlegel (1864–1882) Z inicjatywy nadburmistrza Wrocławia, dr. Juliusa Elwangera w 1863 roku rozpoczął prace komitet organizacyjny ds. budowy zoo. Władze miasta przekazały tereny pod projektowany ogród. Projekt ogrodu zoologicznego sporządził Karl Lüdecke. Ogród powstał w sąsiedztwie toru wyścigów konnych, w odległej i niezamieszkałej jeszcze okolicy Parku Szczytnickiego, do której można było dotrzeć z miasta omnibusami i odrzańskimi statkami. Dyrektorem już w trakcie budowy, w 1864 roku, został dr Franz Schlegel, przyrodnik i lekarz. Po dwóch latach budowy, 10 lipca 1865 ogród został otwarty. Wystawiano wówczas 189 zwierząt, m.in. daniele, lamy, niedźwiedzie, sarny, strusie, wielbłądy, wilki i jedną zebrę; w znacznej części (165 okazów) były to dary mieszkańców Wrocławia i okolic. Nie było też wówczas jeszcze trwałych pawilonów wystawienniczych, ani wybiegów, większość infrastruktury stanowiły szopy i stajnie, według Karola Łukaszewicza polskiego powojennego dyrektora Ogrodu „lwy, tygrysy i lamparty mieszkały chwilowo w wozie cyrkowym”. Dzięki wzrastającej popularności ogrodu rosły też jego dochody, umożliwiające rozbudowę tak urządzeń samego ogrodu, jak i zakupy nowych okazów. Nie brakowało także darów, w tym także od polskich magnatów, według Łukaszewicza „książę Sułkowski z Rydzyny ofiarował dwa dziki, Czartoryski – jelenia, Pusłowski ze Słonima – rysia”. W 1875 roku zwierzyniec liczył blisko 800 okazów; najcenniejszym zakupem z pierwszego okresu istnienia ogrodu był słoń indyjski, którego kupiono w roku 1873 za 450 ówczesnych funtów szterlingów; sumę tę z uwzględnieniem siły nabywczej można porównać z 200 tysiącami funtów z czasów współczesnych. Przybył on do Wrocławia koleją ze Szczecina (wcześniej podróż odbywał z Londynu statkiem) 14 września 1873 i budząc sensację wśród mieszkańców specjalnym wozem z sześciokonnym zaprzęgiem ulicami przez pl. Nowy Targ, wyspę Piasek, Ostrów Tumski, Szczytnicką, Tiergartenstraße (Curie-Skłodowskiej) i most Zwierzyniecki trafił do specjalnie dla niego stworzonej zagrody. W rozpisanym w mieście konkursie na nowe imię najbardziej spodobało się „Theodor”; przeżył on jeszcze we wrocławskim zoo lat piętnaście, do 1888.
Ponieważ sposób zbierania funduszy na zakup słonia – loteria fantowa – była przedsięwzięciem udanym, w kolejnych latach ogłoszono jeszcze następne, na zakup tygrysów i gepardów w roku 1875 i na zakup antylop w 1878. W 1876 r. zaczęto na terenie Zoo organizować także czasowe pokazy przedstawicieli plemion żyjących z dala od nowożytnej cywilizacji. Zaproszone grupy egzotycznych społeczności demonstrowały folklor i tryb życia swego plemienia. Pokazy cieszyły się wielką popularnością i odbywały się do I wojny światowej.
Hermann Stechmann (1882–1900) Dyrektor Schlegel zmarł w 1882 i jego następcą został Hermann Stechmann. Na czasy jego urzędowania przypada szybka rozbudowa ogrodu, liczba zwierząt przekroczyła 1600 egzemplarzy, powstały też istniejące do dziś murowane pawilony: dla zwierząt gruboskórnych (słoni, hipopotamów, nosorożców) w 1887-1888 i ptaszarnia (1889). Wszystkie te obiekty mają obecnie wartość zabytkową, choć nadal są używane zgodnie z planowanym przeznaczeniem. Za jego rządów ogród wzbogacił się o liczne, często niezwykle egzotyczne zwierzęta. W 1894 zakupiono w Liverpoolu okaz wówczas jeszcze bardzo słabo poznanego i budzącego respekt i emocje gatunku – goryla. Była to samica Pussi; przeżyła ona we Wrocławiu aż 7 lat, co było rzadko wówczas spotykanym w innych zwierzyńcach osiągnięciem wrocławskiego ogrodu. Stechmann zapisał w testamencie wrocławskiemu Zoo znaczną kwotę pieniędzy 38 tysięcy marek (cennego i rzadkiego wówczas goryla kilka lat wcześniej kupiono za 2400 marek).
Friedrich Grabowsky (1900–1929) Po Stechmanie kierowanie ogrodem przejął podróżnik i przyrodnik Friedrich Grabowsky. Do I wojny światowej ogród cieszył się wzrastającą popularnością i idącymi za nią wzrastającymi dochodami. W dalszym ciągu organizowano też czasowe pokazy egzotycznych społeczności, w tym pokaz grupy Arabów z Tunezji, w czasie którego Zoo odwiedziło w ciągu jednego dnia 41 tysięcy gości. Jest to największa dzienna liczba gości w całej historii niemieckiego i polskiego zoo. Organizowano także czasowe pokazy egzotycznych zwierząt, z gatunków których nie było wśród stałych mieszkańców ogrodu. Grabowsky organizował też przedsięwzięcia z udziałem ludzi, które zainicjowano w 1876. To w dniu jednego z takich pokazów, w którym brali udział Beduini – – padł dzienny rekord frekwencji w Ogrodzie: 41,5 tys. zwiedzających. Przedsięwzięć tego rodzaju zaprzestano w roku 1914.
Czas I wojny światowej i pierwsze lata po jej zakończeniu spowodowały śmierć większej (90%) części zwierząt z niedożywienia wywołały poważny kryzys finansowy we wrocławskim Ogrodzie i wymusił sprzedaż wszystkich zwierząt do innych placówek na terenie Niemiec: ogród zamknięto 1 kwietnia 1921, a 7 maja tego roku wywiezione zostały ostatnie zwierzęta. Teren Ogrodu i jego obiekty od tego czasu służyły mieszkańcom jako miejsce wypoczynku i różnego rodzaju imprez rozrywkowych, ale Breslauer Zoologischer Garten Aktiengeselschaft nie splajtowała (m.in. dzięki bezprocentowej pożyczce od miasta), a jej dyrektor nie zaprzestał starań o wznowienie działalności o zasadniczym dla tej spółki profilu. Działania te zakończyły się powodzeniem: na przełomie kwietnia i maja 1927, kiedy kilkunastoma transportami kolejowymi przywieziono do Wrocławia 1850 zwierząt 480 gatunków, po czym 1 maja Ogród wznowił działalność. Przez osiem miesięcy do końca 1927 roku zanotowano 520 tys. zwiedzających, co było ogromnym osobistym sukcesem dyrektora Grabowsky’ego. Nowy ogród powiększono o 3 ha i sprowadzono do niego jako dużą atrakcję jedynego wówczas w europejskich zoo manata.
Hans Honigmann (1929–1934) Miasto w czasie dyrekcji Honigmana miało już większość akcji Ogrodu, dlatego następny kryzys gospodarczy, który dotknął Niemcy, i idący w ślad za nim spadek zainteresowania publiczności nie doprowadził do potrzeby zamknięcia zwierzyńca. Nadeszły jednak czasy nazistowskich nagonek na Żydów i osoby żydowskiego pochodzenia; w tej niesprzyjającej dlań atmosferze dyrektor Honigmann zdecydował się wyemigrować do Londynu.
Martin Schlott (1934–1946) Doprowadził do rozbudowania tuż przed II wojną światową wybiegów i pomieszczeń dla antylop, zebr i żyraf, skalnego wybiegu dla pawianów (1939, zbudowany z granitu strzegomskiego), basenów dla fok i lwów morskich, wybiegów dla niedźwiedzi (1937/38). Zoo posiadało wówczas prawie dwa tysiące zwierząt.
Uczynienie z Wrocławia twierdzy (Festung Breslau) i walki w jej obronie doprowadziły do zrujnowania wielu budynków i śmierci większości (ok. 85%) zwierząt w ogrodzie. Na karmienie dużych okazów brakowało paszy, potrzebnej zwierzętom gospodarskim i służącym w Wehrmachcie, wiele zwierząt zginęło w czasie ostrzału terenu, zdechło po ucieczce z rozbitych klatek, zginęło z powodu zniszczenia w trakcie walk systemu ogrzewania pawilonów połączonego z wybiciem szyb, a pozostawienie przy życiu dużych zwierząt drapieżnych i słoni mogło natomiast zagrażać niemieckiej ludności i żołnierzom, gdyby wydostały się na wolność, więc je zastrzelono na polecenie władz w połowie lutego i 30 marca. Wrocławianin doktor Herbert Kraeker, towarzyszący grupie saperów która likwidowała zwierzęta tak opisał odstrzał drapieżników: Do strat doszło też po kapitulacji miasta, w wyniku działań sowieckich maruderów i rodzimych szabrowników, którzy szukali w zoo mięsa. Część zwierząt, w tym wywiezionych do podwrocławskich wsi (np. trzyletni hipopotam nilowy Lorbas, o którym pisał Wojciech Żukrowski w „Córeczce”, także lew Astor) przetrwała jednak wojnę. W sumie wojnę przetrwało 300 osobników. W czerwcu 1945 r.ogród zlikwidowano, a zwierzęta przekazano do Zoo w Poznaniu, Łodzi (przeszło 100 okazów) i Krakowie, skąd niektóre powróciły do Wrocławia po reaktywacji Zoo.
Karol Łukaszewicz (1947–1966)