Łukasz Konrad Ciepliński ps. Pług, Ostrowski, Ludwik, Apk, Grzmot, Bogdan (ur. 26 listopada 1913 w Kwilczu, zm. 1 marca 1951 w Warszawie) – podpułkownik piechoty Wojska Polskiego, żołnierz Organizacji Orła Białego, ZWZ-AK, NIE oraz DSZ, prezes IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego (2007) i awansowany na stopień pułkownika (2013).
thumb|Łukasz Ciepliński thumb|Symboliczna tablica upamiętniająca Łukasza Cieplińskiego na grobowcu żony i syna thumb|Symboliczny krzyż w kwaterze na Łączce thumb|Tablica na bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Rzeszowie upamiętniająca członków AK i WiN, wśród których wymieniony został ppłk Łukasz Ciepliński thumb|Monument Łukasza Cieplińskiego w strukturze Pomnika Żołnierzy Wyklętych w Rzeszowie thumb|Popiersie Łukasza Cieplińskiego w Parku Jordana w Krakowie thumb|Tablica upamiętniająca uwięzienie por. Cieplińskiego w Sanoku
Życiorys Urodził się 26 listopada 1913 w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Jego rodzicami byli Franciszek i Maria z domu Kaczmarek. Rodzina była dobrze sytuowana, bowiem ojciec prowadził w Kwilczu piekarnię i sklep kolonialny. Udzielał się również społecznie jako długoletni członek zarządu tamtejszego Banku Ludowego. Rodzice wychowywali dzieci w duchu patriotyzmu, obaj starsi bracia Łukasza, Stanisław i Antoni, wzięli udział w powstaniu wielkopolskim. Stanisław brał również udział w wojnie polsko-bolszewickiej, Antoni zaś po zakończonej kampanii wrześniowej znalazł się w obozie jenieckim w ZSRR, skąd wraz z armią gen. Władysława Andersa przedostał się na Bliski Wschód i następnie walczył w 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława MaczkaE. Jakimek-Zapart, Sny wstaną. Grypsy Łukasza Cieplińskiego z celi śmierci, Warszawa 2020, s. 7.. Siostra, Franciszka, wyszła za Antoniego Rugego, dekoratora (brata Tadeusza, ostatniego przedwojennego prezydenta Poznania).
Po ukończeniu szkoły powszechnej Ciepliński uczęszczał do Korpusu Kadetów nr 3 w Rawiczu. W latach 1934–1936 był słuchaczem Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie-Ostrowi Mazowieckiej, którą ukończył w stopniu podporucznika (awans z 15 października 1936 z 84. lokatą). Od 1936 służył w 62 pułku piechoty w Bydgoszczy.
Po wybuchu II wojny światowej w szeregach tej jednostki uczestniczył w wojnie obronnej 1939 jako dowódca kompanii przeciwpancernej. Walczył w bitwie nad Bzurą i w Puszczy Kampinoskiej podczas przebijania się do oblężonej Warszawy. Wyróżnił się w walkach pod Witkowicami, gdzie z działka przeciwpancernego zniszczył w pojedynkę sześć niemieckich czołgów i dwa wozy dowódcze. Został za ten wyczyn odznaczony osobiście Orderem Virtuti Militari V klasy przez gen. Tadeusza Kutrzebę (generał odpiął dla niego order od swojego munduru podczas bitwy) oraz awansowany do stopnia porucznika. Z resztkami swojego pułku przedarł się do stolicy i brał udział w jej obronie. Po kapitulacji 28 września 1939 nie poszedł do niewoli. Symulując leczenie rany w Szpitalu Ujazdowskim, wyrobił dokumenty na fałszywe nazwisko cywilne. Pozostawiwszy mundur i order w domu siostry w Warszawie, 24 lub 25 października 1939 wyruszył ze swoim wrześniowym dowódcą, pochodzącym z Błażowej ppłk. Kazimierzem Heilmanem-Rawiczem, jako jego adiutant przez Lublin do Rzeszowa.
Od listopada 1939 zajmował się z ramienia Heilmana-Rawicza tworzeniem struktur rzeszowskiego rejonu organizacyjnego Podokręgu Rzeszów Organizacji Orła Białego, a także organizowaniem łączności kurierskiej z polską placówką rządową na Węgrzech. Nawiązał kontakty ze swoimi głównymi współpracownikami w konspiracji, Edwardem Brydakiem, Janem Geroniem i Władysławem Pańczakiem. 16 lub 17 grudnia 1939 celem zorganizowania trasy przerzutowej z ZSRR do Niemiec przedostał się wraz z Kazimierzem Heilmanem-Rawiczem, jego synem Janem, por. Lucjanem Kühnem i ppor. Zygmuntem Pawłowiczem (współorganizatorami Podokręgu OOB Rzeszów) koleją oraz marszem przez Nowosielce, Bukowsko i Użhorod do polskiej Wojskowej Bazy Wywiadowczo-Łącznikowej nr 1 „Romek” przy ul. Donati 12 w Budapeszcie, docierając tam 25 grudnia. Złożył raport z sytuacji w kraju komendantowi bazy płk. dypl. Alfredowi Krajewskiemu i otrzymał skierowanie do służby w Związku Walki Zbrojnej. Po przeszkoleniu, odprawie z Krajewskim i przyjęciu ładunku (walizki z pieniędzmi i tajnej poczty, w tym mikrofilmów z instrukcjami pracy podziemnej) wyruszył 13 stycznia 1940 w drogę powrotną do Polski. Zatrzymany w strefie przygranicznej przez , zbiegł wraz z towarzyszami z transportu w Użhorodzie, po czym zdeponował pieniądze w leśniczówce w Cisnej. 16 stycznia został na skutek zdrady ponownie aresztowany w Baligrodzie przez Ukraińską Policję PomocnicząAndrzej Zagórski, Konspiracja w Sanoku w okresie okupacji. W latach II wojny światowej i konspiracji, w: Sanok. Dzieje miasta, red. Feliks Kiryk, s. 702.. Według późniejszych relacji miał zniszczyć pocztę korzystając z nieuwagi policjantów. Pojmany pod fikcyjną tożsamością Jana Pawlity, kupca ze Stryja, Ciepliński został osadzony w więzieniu w Sanoku i był przesłuchiwany przez referat Policji Granicznej (Grenzpolizei) Gestapo. 9 maja 1940 zbiegł podczas robót na terenie miasta (według innej wersji został wykupiony przez Oskara Schmidta) i po kilku dniach dotarł do RzeszowaAndrzej Zagórski, Konspiracja w Sanoku w okresie okupacji. W latach II wojny światowej i konspiracji, w: Sanok. Dzieje miasta, red. Feliks Kiryk, s. 703..
Po złożeniu raportu z wyprawy na Węgry Komendzie Okręgu ZWZ w Krakowie został na przełomie maja i czerwca 1940 mianowany komendantem Obwodu ZWZ Rzeszów i przystąpił do organizowania sztabu i struktury terenowej Obwodu, szczególnie w powiatach rzeszowskim i dębickim. W tym czasie otrzymał awans do stopnia kapitana. Posługiwał się tożsamością Lecha Zielińskiego, kupca wysiedlonego z Wielkopolski i zameldowanego w domu Jana Geronia przy ul. Borelowskiego 7 na Ruskiej Wsi w Rzeszowie. W działalności tajnej i oficjalnej korzystał m.in. z domu Osypków w Staromieściu, domu Sicińskich przy ul. Sobieskiego 11 i mieszkania Marii Czech przy ul. Jagiellońskiej w Rzeszowie. Uzyskał fikcyjne zatrudnienie jako ogrodnik w staromiejskim majątku ziemskim Jana Jędrzejowicza (zm. 1942), a także w zakładzie ogrodniczym Franciszka Stafieja przy ul. Sobieskiego, co służyło mu za przykrywkę wobec okupacyjnych władz niemieckich.
Od czerwca 1941 stał na czele Inspektoratu Rejonowego ZWZ-Podokręg Rzeszów AK, gdzie podlegało mu ok. 15 tys. członków konspiracji. Dowodził Podokręgiem aż do lutego 1945, brał udział w wielu akcjach bojowych na obszarze powiatów Rzeszów, Dębica, Kolbuszowa. Jego adiutantem był Mieczysław Wałęga. Doprowadził do doskonałego zorganizowania struktur wywiadu i kontrwywiadu, które zlikwidowały łącznie ok. 300 konfidentów Gestapo i kolaborantów. Sukcesem jego podwładnych było przechwycenie części pocisków V-1 i V-2 wiosną 1944 oraz wykrycie tajnej kwatery Adolfa Hitlera w tunelach kolejowych w Stępinie i Strzyżowie (Anlage Süd). Przyczynił się do uruchomienia na Rzeszowszczyźnie konspiracyjnej fabryki broni. W międzyczasie awansował do stopnia majora (1944; ze starszeństwem z 1 stycznia 1945). W lutym 1944 przeprowadził antyukraińską akcję „Wet za wet”, a w maju 1944 akcję „Kośba” – likwidację funkcjonariuszy hitlerowskich na swoim terenie. Nosił wówczas ps. Pług. Prowadził ascetyczny tryb życia, odznaczał się wyjątkową pobożnością.
W ramach akcji „Burza” jego oddziały zorganizowane w 39 pułk piechoty Strzelców Lwowskich AK 2 sierpnia 1944 brały udział w przejmowaniu Rzeszowa z rąk niemieckich. W połowie sierpnia wobec nakazu radzieckiego komendanta wojskowego o złożeniu broni przez AK zdecydował o zejściu w konspirację. Był przeciwny ujawnianiu się żołnierzy AK i wstępowaniu do LWP – wydał rozkaz o bojkocie mobilizacji. W nocy z 7 na 8 października 1944 podjął nieudaną próbę odbicia 400 akowców więzionych przez NKWD na Zamku Rzeszowskim.
W styczniu 1945 został przeniesiony do sztabu Okręgu Krakowskiego AK. Tam współorganizował organizację NIE, zostając w lutym tego roku inspektorem rejonowym NIE, szefem sztabu Okręgu najpierw w NIE, a następnie w Delegaturze Sił Zbrojnych na Kraj. Z jego rozkazu w nocy z 21 na 22 lutego 1945 patrole Franciszka Rejmana ps. Bicz, Wojciecha Kocana ps. Mak, Bronisława Migały ps. Mauser i Tadeusza Dziedzica ps. Grusza dokonały w Zgłobniu zabójstwa miejscowych działaczy Polskiej Partii Robotniczej, przewodniczących Komisji Reformy Rolnej parcelującej zgłobieński majątek na mocy dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego o reformie rolnej: Jana i Stefanii Kurców, Wojciecha Kawy oraz Wojciecha i Wiktorii Antosów.
Następnie Ciepliński związał się ze Zrzeszeniem Wolność i Niezawisłość. We wrześniu 1945 został prezesem Okręgu Krakowskiego WiN, a w grudniu tego roku komendantem Obszaru Południowego. Po rozbiciu przez Urząd Bezpieczeństwa III Zarządu Głównego WiN i aresztowaniu Wincentego Kwiecińskiego, w styczniu 1947 utworzył IV Zarząd Główny WiN. Przeniósł siedzibę Zrzeszenia z Krakowa do Zabrza. Za jego kierownictwa osłabiona organizacja rozwijała głównie działalność wywiadowczą i propagandową, m.in. utworzono ekspozytury zagraniczne w Londynie, Paryżu, Berlinie, Monachium i Rzymie. Występował wówczas pod pseudonimami Ostrowski i Ludwik. To on, jak piszą historycy, „wprowadza WiN na najwyższy szczebel w historii jego istnienia, tak pod względem organizacyjnym, jak i ideowym”. 28 listopada 1947 został aresztowany w Zabrzu przez funkcjonariuszy UB. Zawierzył obietnicom oficerów UB o ogłoszeniu „cichej amnestii” dla jego podkomendnych i ujawnił kontakty organizacyjne i swoich współpracowników. Dla ratowania aresztowanych w czasie likwidacji IV zarządu WiN 2,5 tysiąca podkomendnych i doprowadzenia do ich amnestionowania początkowo zgodził się na udział w „grze wywiadowczej” z wywiadami państw zachodnich; gdy jednak zorientował się, że MBP nie ma zamiaru dotrzymywać umowy, wycofał się z niej, podpisując tym samym na siebie wyrok śmierci.
Brutalne i okrutne śledztwo wobec podpułkownika Łukasza Cieplińskiego i jego współpracowników trwało aż trzy lata i było prowadzone pod bezpośrednim nadzorem NKWD. Był przetrzymywany w warszawskim więzieniu mokotowskim. Zachowały się grypsy więzienne adresowane do rodziny w ostatnich miesiącach życia Łukasza Cieplińskiego. Pisał je ołówkiem chemicznym na dwóch stronach bibułki, którą skręcał i wciskał w szwy chusteczki sporządzonej z więziennego prześcieradła, następnie przemycanej do krewnych. Ta chusteczka trafiła do adresatów i dziś jest najcenniejszą pamiątką rodziny. W jednym z grypsów pisał do żony:
Kochana Wisiu! Jeszcze żyję, chociaż są to prawdopodobnie już ostatnie dla mnie dni. Siedzę z oficerem gestapo. Oni otrzymują listy, a ja nie. A tak bardzo chciałbym otrzymać chociaż parę słów Twoją ręką napisanych (...). Ten ból składam u stóp Boga i Polski (...). Bogu dziękuję za to, że mogę umierać za Jego wiarę świętą, za moją Ojczyznę i za to, że dał mi taką żonę i wielkie szczęście rodzinne.
Tak o nim mówił podczas rozprawy IV prezes WiN:
W czasie śledztwa leżałem skatowany w kałuży własnej krwi. Mój stan psychiczny był w tych warunkach taki, że nie mogłem sobie zdawać sprawy z tego, co pisał oficer śledczy.
Jednym z przesłuchujących go był Jerzy Kędziora.
Rozprawa odbyła się w październiku 1950 przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie. Przed stalinowskim sądem mówił:
Staję przed zarzutem zdrady narodu polskiego, a przecież już w młodości życie moje Polsce ofiarowałem i dla niej chciałem pracować. Dla mnie sprawa polska była największą świętością.