Like a Prayer – utwór muzyczny amerykańskiej piosenkarki Madonny pochodzący z jej albumu Like a Prayer z 1989 roku i zarazem pierwszy promujący go singel. Powstał we współpracy z autorem i producentem Patrickiem Leonardem. Jest pop-rockową piosenką z elementami gospelu, w której śpiewa chór kościelny; jej tekst dotyczy duchowych przeżyć związanych z miłością, a także seksem.

Singel był „numerem jeden” w kilkunastu państwach, między innymi Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Jeden z największych przebojów w karierze Madonny, który spotkał się z szeregiem pozytywnych opinii ze strony krytyków, pisarzy i uczonych. Do dziś artystka często wykonuje go na żywo, zazwyczaj w towarzystwie chóru. Do piosenki powstał teledysk, który spotkał się z krytyką ze strony środowisk katolickich (między innymi samego papieża) i znalazł się w zestawieniach najlepszych wideoklipów wszech czasów. Ponadto singel wykorzystano w reklamie telewizyjnej napoju Pepsi, która została wycofana po premierze bojkotowanego teledysku.

Historia Geneza i napisanie

Po głośnym dla Madonny roku 1987 (film Kim jest ta dziewczyna?, ścieżka dźwiękowa do niego, Who’s That Girl World Tour – pierwsza światowa trasa koncertowa piosenkarki, która objęła duże stadiony na trzech kontynentach), 1988 był znacznie cichszy. Artystka skupiła się na nagrywaniu czwartego albumu i przez kilka miesięcy grała na Broadwayu w sztuce Speed-the-Plow. Sporo wydarzyło się w życiu prywatnym gwiazdy – Madonna rozwiodła się z aktorem Seanem Pennem i skończyła 30 lat, a w tym właśnie wieku zmarła jej matka. Fakt ten poruszył ją i sprawił, że poczuła w sobie winę. W wywiadzie z magazynem „Interview” wypowiedziała się: „Katolicyzm zakłada, że rodzisz się z grzechem i grzeszysz całe życie. Nieważne, jak bardzo starasz się tego unikać, grzech jest w tobie cały czas. Właśnie to obudziło strach, który mnie prześladował i przez cały czas bolał. Tylko muzyka była w stanie sprawić, że o tym zapominałam”. Madonna zrozumiała, że podobnie jak swoi fani dojrzewała, dlatego postanowiła nagrywać muzykę bardziej osobistą i szczerą. W jednym z wywiadów powiedziała: „Chciałam, by album i [tytułowa] piosenka wyrażały to, co czuję. To bez wątpienia był bardzo skomplikowany czas w moim życiu”.

Artystka rozważała kierunek, w jakim należy pójść w pracach nad nowym materiałem, podczas gdy jej producenci Patrick Leonard i Stephen Bray eksperymentowali z pomysłami na nowe piosenki. Obaj chcieli, by tytułowy utwór był unikatowy, jednak tworzyli w zupełnie odmiennych stylach. Madonna uznała, że koncepcje Leonarda są ciekawsze i to z nim postanowiła napisać oraz wyprodukować piosenkę, której wspólnie nadali tytuł „Like a Prayer”. Był to pierwszy utwór, który powstał podczas prac nad albumem, a jego napisanie potrwało około trzech godzin. Piosenkarka wyznała, że podmiotem lirycznym jest młoda dziewczyna „tak zakochana w Bogu, że stał się on najważniejszym mężczyzną w jej życiu”. Inspiracją dla Madonny przy pisaniu tekstu była wiara w transsubstancjację, czyli przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) w Ciało, a wina w Krew Jezusa Chrystusa. Artystka chciała, by piosenka miała podobną, duchową siłę, a żadne słowo nie padło w niej przypadkowo. Postanowiła, że tekst będzie dwuznaczny, co miało na celu sprowokowanie słuchaczy do myślenia. Leonardowi nie spodobały się aluzje seksualne takie jak: „Gdy wymawiasz moje imię, To brzmi jak mała modlitwa, Klęczę na kolanach, Chcę cię tam zabrać”; producent uznał, że brzmi to jak chęć wykonania fellatio, dlatego poprosił Madonnę o zmianę słów, jednak ta nie zgodziła się.

Nagranie thumb|left|Prince, który zagrał gitarowe intro „Like a Prayer” Madonna i Leonard uznali, że piosenka nie wymaga długich prac i zostanie nagrana szybko. Duet postanowił zaprosić do nagrania chór z Church of God w Los Angeles, którego liderem był muzyk i pastor Andraé Crouch. Podczas spotkania Madonny i Leonarda z nim i jego menedżerem Roberto Noriegą zadecydowano o zatrudnieniu chóru, jednak wcześniej Crouch chciał wiedzieć, nad czym będą pracować. Powiedział: „Staramy się uważać, by wybierać odpowiednie projekty. Ten nam się spodobał”. Jadąc samochodem wysłuchał wersję demo „Like a Prayer”, podjął się interpretacji tekstu i stworzył koncepcję dla chóru, który spotkał się w studiu Jonny Yuma w Burbank w Kalifornii. Powstałe tam nagranie Leonard chciał wcielić do piosenki w postprodukcji. Kolejnym etapem pracy nad utworem były zmiany akordów. Madonna i Leonard pokłócili się o „mostek” piosenki, co skończyło się opuszczeniem studia przez piosenkarkę. Następnego dnia Leonard zatrudnił gitarzystę Bruce’a Gaitscha i basistę Guya Pratta, którzy mieli zagrać w piosence. Pratt poprosił o pomoc kilku innych muzyków, którzy rano mieli pojawić się w studio, jednak w ostatniej minucie odwołał spotkanie. Niezwykle zdenerwowało to Madonnę, która zaczęła krzyczeć i przeklinać na Leonarda, mimo to zdecydowała się nie zwalniać Pratta natychmiastowo. Gdy rozpoczęły się sesje nagraniowe, piosenkarka dzwoniła do niego pytając o opinie na temat powstającego materiału i zapraszała go do studia, gdzie chciała oświadczyć mu, że został zwolniony.

W międzyczasie Leonard zatrudnił kilku brytyjskich muzyków: Chestera Kamensa, Davida Williamsa i Danna Huffa. Chciał, by „Like a Prayer” i inne powstające piosenki były w stylu „dziwacznego” brytyjskiego rocka. Pomysł nie spodobał się Madonnie, która miała inną wizję ostatecznego brzmienia swojej muzyki. Gdy utwór został nagrany, artystka zarządziła, że zostaną w nim wprowadzone zmiany. Powiedziała perkusiście Jonathanowi Moffetowi, by w „mostku” grał mniej na hi-hatach, a pod koniec wprowadził riff. Pratta poprosiła o całe nuty na końcu piosenki, a Kamensa o zagranie na gitarze w drugiej zwrotce. Gdy w końcu nagrano wszystkie instrumenty strunowe i wokal, Madonna uznała, że utwór jest gotowy i nie trzeba wprowadzać już żadnych poprawek. Leonard wysłał piosenkę Billowi Bottrellowi, który ją zmiksował. Zaraz przed zakończeniem prac nad utworem Leonard uznał, że bongosy i latynoskie perkusje wykluczają się z chórem, dlatego postanowił zrezygnować z tych pierwszych. Ponadto, na samym początku piosenki wykorzystano krótkie intro gitarowe zagrane przez Prince’a, które ten nagrał w swoim studiu w Paisley Park w Minneapolis i wysłał Madonnie. Na własną prośbę nie został jednak wymieniony w spisie twórców. W 2014 roku Leonard wyznał w wywiadzie dla magazynu „Billboard”, iż nie jest pewien, czy w piosence nie wykorzystano innych partii gitarowych Prince’a. Cały proces powstania „Like a Prayer” odbył się pod koniec 1988 roku.

Wydanie i oprawa graficzna 3 marca w radiu i 6 marca 1989 w sklepach „Like a Prayer” został wydany przez Sire Records na pierwszym singlu zapowiadającym album pod tym samym tytułem. Wydawnictwo ukazało się w różnych formatach: jako kaseta magnetofonowa, płyta kompaktowa (CD) oraz siedmio- i dwunastocalowa płyta gramofonowa. Znalazły się na nich różne wersje i remiksy piosenki. Ponadto stroną B singla był utwór „Act of Contrition” także pochodzący z albumu Like a Prayer. Na dwunastocalowym winylu zamieszczono taneczny remiks autorstwa Shepa PettiBone’a. W 1990 roku ukazała się kompilacja największych przebojów artystki, The Immaculate Collection, na której znalazła się zedytowana wersja remiksu PettiBone’a. Później utwór uwzględniono również na składance Celebration z 2009.

Fotograf Herb Ritts został wybrany przez Madonnę do wykonania okładki albumu Like a Prayer. Piosenkarka postanowiła, że jakieś zdjęcie z sesji zostanie wykorzystane na okładce tytułowego singla. Początkowo miała to być rozmyta fotografia Madonny wydmuchującej dym na własną twarz i trzymającej papierosa w lewej dłoni. Później piosenkarka uznała, że jedno ze zdjęć wykonanych na planie teledysku jest tak piękne, że to ono znajdzie się na okładce „Like a Prayer”. Tylko na okładce dwunastocalowego singla znalazł się obrazek autorstwa brata artystki, Christophera Ciccone, przedstawiający klasyczną katolicką Madonnę z aureolą objętą cierniową winoroślą, przy której kwitnie kwiat. Nad jej głową znajdują się litery MLVC, które są skrótami od pełnego nazwiska piosenkarki: Madonna Louise Veronice Ciccone. Poniżej widać odpadającą z całego napisu literę P, pierwszą w nazwisku Seana Penna, z którym artystka rozwiodła się niedługo przed premierą piosenki. Madonna nie chciała wykorzystać dzieła brata, które mogłoby zwrócić niepotrzebną uwagę mediów. Gdy Ciccone zaprezentował jej pachnące paczulką wonną pudełko z singlem, na którym wykorzystano właśnie tę okładkę, siostra była pod wrażeniem i zgodziła się wykorzystać obrazek.

Reklama Pepsi

W styczniu 1989 korporacja PepsiCo ogłosiła podpisanie opiewającej na 5 milionów dolarów umowy z Madonną. Zobowiązywała ona piosenkarkę do nagrania reklamy napoju Pepsi z użyciem utworu „Like a Prayer”, a spółkę do sponsorowania jej najbliższej trasy koncertowej. To pierwszy przypadek w historii, gdy do promocji nadchodzącego singla czy albumu wykorzystano telewizyjny spot. Alan Pottasch pracujący w dziale reklamy Pepsi wypowiedział się: „Zainteresowanie globalnych mediów i wielki debiut tego wyczekiwanego singla, który z pewnością osiągnie sukces, doprowadzą Pepsi do czołowej pozycji w świadomości konsumentów”. Dwuminutowy spot zatytułowano „Make a Wish” („Wypowiedz życzenie”). Przedstawia on Madonnę, która ogląda swoje nagrania wideo z dzieciństwa, a później tańczy na ulicy, w barze i kościele. Równolegle w spocie pokazano artystkę jako dziewczynkę. W ostatniej scenie dorosła Madonna mówi do młodszej: „go ahead, make a wish” („śmiało, wypowiedz życzenie”), a ta zdmuchuje świeczki na urodzinowym torcie.

Zwiastun reklamy został wyemitowany w przerwie podczas gali rozdania nagród Grammy w lutym 1989. Tydzień później cały spot, wyreżyserowany przez Joego Pytkę, zaprezentowano w programie The Cosby Show. Szacuje się, że zobaczyło go ćwierć miliarda ludzi na całym świecie. Dzień po premierze reklamy odbyła się premiera teledysku, który nie spodobał się religijnym ugrupowaniom. Postanowiły one zbojkotować spółki korzystające z napojów Pepsi, takie jak KFC, Taco Bell i Pizza Hut. Choć początkowo PepsiCo nie zamierzało wstrzymać emisji spotu, w końcu postanowiono, że kampania reklamowa zostanie anulowana. Za przyczynę podano różnice między własnymi metodami reklamowymi a celami artystycznymi Madonny. Mimo to, pozwolono piosenkarce zatrzymać 5 milionów dolarów, które otrzymała za nagranie spotu. Najbliższą trasę artystki, Blond Ambition World Tour, w zastępstwie za PepsiCo sponsorowała japońska korporacja Pioneer Corporation. We wrześniu 1989 podczas gali MTV Video Music Awards Madonna odebrała nagrodę za „Like a Prayer” w kategorii wybór widzów. Wyszedłszy na scenę po statuetkę, piosenkarka powiedziała do mikrofonu: „Chciałabym z całego serca podziękować Pepsi za spowodowanie tylu kontrowersji”; akurat producent napojów był sponsorem ceremonii.

Biograf Madonny, Randy J. Taraborrelli, napisał: „Koniec końców, całe zamieszanie wokół «Like a Prayer» tylko uwydatniło fakt, że Madonna jest bystrą biznesmenką, kimś, kto potrafi sprzedać swoją koncepcję”. Choć wówczas nie pozwalano gwiazdom na swobodę artystyczną w kampaniach reklamowych, do których były zatrudniane, Madonna już na samym początku oznajmiła, że chce zrobić wszystko na własny sposób, na co Pepsi przystało. Taraborrelli zauważył, że choć piosenkarka wcale nie chciała, by spółka poniosła porażkę, jej głównym założeniem było konsekwentne realizowanie własnych zamierzeń; okazało się, że nie chciała nawet przytrzymać w reklamie puszki Pepsi. Zdaniem biografa Madonna zapoczątkowała erę powszechnego zatrudniania gwiazd muzyki i sportowców do kampanii reklamowych, choć po niej nikomu nie udało się wywołać tyle zamieszania co jej w nieudanej współpracy z Pepsi.

Opis i analiza utworu