Dusza – w znaczeniu religijnym w zależności od religii lub wyznania jest bytem materialnym bądź niematerialnym - śmiertelnym lub nieśmiertelnym.

Chrześcijaństwo Chrześcijaństwo jako religia założona przez Jezusa Chrystusa, Boga-człowiekaPor. A. Franzen, Church History w: , uznaje w większości swych odłamów (w tym katolicyzm, prawosławie i większość protestantów), że dusza ludzka ma naturę rozumną i jest nieśmiertelna. Po śmierci ma się odbyć Sąd Ostateczny i zmartwychwstanie sprawiedliwych zgodnie ze słowami Jezusa w Nowym Testamencie:

"Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki." (J 11,25-26 – BW)

Nowy Testament Dialog Jezusa z Martą – tuż przed wskrzeszeniem Łazarza – prezentuje ówczesny pogląd na temat duszy, zwłaszcza z perspektywy faryzejskiej, reprezentującej myśl proroka Daniela. Człowiek stanowi jedno, bez odróżnienia ciała i duszy. Wszelkie teksty o "duszy" nie mają nic wspólnego z platońską koncepcją nieśmiertelnej duszy. Chodzi raczej o siły życioweA. Paciorek, Nowy komentarz biblijny - Ewangelia według świętego Mateusza, Edycja św. Pawła 2005, część 1, s. 318, 472 albo pierwiastek życia, który znika w chwili śmierci. Śmierć jest więc końcem świadomości, gdzie nie ma autentyzmu życiaNowy komentarz biblijny - Ewangelia według świętego Jana, Edycja św.Pawła 2010 cz.1, s. 803. Innym bogatym źródłem wiedzy o biblijnej koncepcji duszy jest nauczanie Świętego Pawła. Niektórzy uważają, że nauczanie Pawła, choć należało do semickiej tradycji rozumienia duszy-nefesz jako tchnienia życia, przyjęło ono też wpływy antropologii greckiej. Widać je wtedy, gdy traktuje duszę jako osobny element od ciała. Nauczał on, że łaska paschalna nadała duszy (gr. psyche, nous) nowy wymiar, który wyrażony jest słowem pneuma, użytym nie w odniesieniu do Ducha Świętego, lecz do duszy chrześcijanina, tak np. w Rz 8,10-11:

W innym miejscu wspomina o trzech elementach: duch (pneuma), dusza (psyche) i ciało (soma)

Przeciwnego zdania są jednak bibliści tacy jak Joachim Gnilka, Ferdinand Hahn czy Manfred Uglorz. Ich zdaniem myśl Pawła pozostaje zgodna z semickim ujęciem człowieka jako jedności psychofizycznej, a pojęcia takie jak psyche (dusza) czy pneuma (duch) określają nie odrębne od ciała składniki człowieka, jak w myśli greckiej, ale pewne aspekty jego egzystencji. Zdaniem Joachima Gnilki pojęcie psyche, określające w filozofii Platona nieśmiertelny pierwiastek człowieka, odgrywa u Pawła charakter marginalny i nie oznacza lepszej części człowieka, która nie ginie podczas jego śmierci, lecz zasadniczo życie ziemskie. Pokrewne słowo psychikon określa w 1 Kor 15,43-45 ziemski, przemijający wymiar egzystencji człowieka. Pogląd ten podziela Manfred Uglorz. W 1 Kor 2,14-15 termin psychikos anthropos opisuje człowieka myślącego wyłącznie po ziemsku, i zostaje on przeciwstawiony człowiekowi duchowemu, pneumatikos anthropos, którego życie określone jest przez Ducha Bożego. Zdaniem Friedricha Langa takie przeciwstawienie wyraźnie różni się od myśli greckiej, gdzie psyche i pneuma są razem przeciwstawiane materialnemu, przemijającemu ciału (soma). Lang uważa, że inspiracją dla Pawła był Rdz 2,7 w przekładzie Septuaginty, gdzie Adam został nazwany duszą żyjącą (eis psychen zosan). Jego interpretacja jest zbliżona do egzegezy Filona z Aleksandrii, który Rdz 1,27 odnosił do człowieka idealnego, a Rdz 2,7 do rzeczywiście żyjącego na Ziemi. Zdaniem Gnilki według Pawła dalsze istnienie psyche zapewnia w zmartwychwstaniu Duch Boży. Nawet Flp 1,23 nie należy interpretować jako oddzielenia się duszy od ciała – Paweł wyraża tam w sposób symboliczny myśl o przetrwaniu więzi z Jezusem pomimo śmierci. Termin pneuma, gdy stanowi on pojęcie antropologiczne, przez Gnilkę interpretowany jest jako najbardziej wewnętrzna warstwa człowieka, obejmująca jednak całą jego osobę. Według Ferdinanda Hahna określać on może aktywną samoświadomość człowieka lub jego zdolność komunikacyjną. Z kolei zdaniem Manfreda Uglorza stanowi on (wymiennie z sercem i duszą) siedlisko woli i uczuć człowieka, a w szczególności oznaczać może człowieka w tym aspekcie, w jakim przyjmuje on dary łaski Bożej.

Ojcowie Kościoła W początkach chrześcijańskiej refleksji antropologicznej greccy Ojcowie Kościoła – Justyn (ok. 100 – ok. 165) i Ireneusz (ok. 140-ok. 202) uznawali, że dusza jest zdolna umrzeć, tłumacząc, że inaczej nie można by jej uznać za byt stworzony. Z kolei jeden z pierwszych łacińskich pisarzy, Tertulian (ok. 155–220), ze względu na jej zdolności do relacji z innymi i ze światem, nazwał duszę ciałem w swoim rodzaju (corpus sui generis)Por. E. Klinger, Soul w: . W traktacie "O naturze duszy" twierdził, że dusza "nie może być niczym innym niż substancją cielesną". Dusza ma według niego charakter prosty, jest jednorodna. Duch i dusza są dla Tertuliana tym samym.

Święty Grzegorz Thaumaturgus (III wiek n.e.) także napisał traktat o duszy. Dusza jest tym, co porusza materię, daje ciału życie. Nie dodaje wagi do ciała i nie może być jego częścią, gdyż nie dawałaby życia każdemu jego fragmentowi. Musi być więc niematerialna.

Święty Augustyn (354-430) w swoim traktacie o duszy, podobnie jak neoplatonicy, krytykował pogląd o materialnej naturze duszy. Dusza jest niematerialna i choć z ciałem złączona na kształt małżeństwa, stoi wyżej od niego w hierarchii bytów. Za św. Pawłem Augustyn uznawał, że po grzechu pierworodnym pierwotna harmonia duszy i ciała została rozbita. Odtąd zamiast być posłuszne duszy, ciało walczy, by ją sobie podporządkowaćRz 7,21-23: A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. (22) Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. (23) W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach.. Lekarstwo na to rozbicie Augustyn widział w Chrystusie. Zbawiciel umożliwia przywrócenie właściwej roli duszy w życiu człowieka. Dokonuje się to na sposób małżeństwa:

Kościół katolicki od średniowiecza

Święty Tomasz z Akwinu (1225–1274) nauczał, że dusza ludzka jako byt przygodny ma w sobie wewnętrzne naturalne pragnienie (desiderium naturale) wiecznego istnieniaSuma Teologiczna, I q75 a6; Suma przeciwko poganom(SCG) II, 55. Wynika ono z samej jej natury jako bytuKwestia o duszy 4 (Questiones disp. de anima), przeł. Z. Włodek, W. Zega, Kraków 1996, i przejawia się w postaci podwójnego pragnienia: szczęścia oraz wizji Pierwszej PrawdyPor. Commentum in libros Sententiarum magistri Petri Lombardi (Sententiis) IV disp. 49; SCG III, 25nn. Nie jest ono związane z konkretną władzą duszy. Jest wychyleniem, ruchem ku przyszłości, które może przyjąć formę rezygnacji, rozpaczy lub nadzieiPor. De spe 1,6; SCG III 48 i IV 54.Por. P. Engelhardt, Thomism w: .

Władzą duszy, której dobro jest naturalnym przedmiotem, jest wola. Dążenie do dobra jest jej naturą. W przypadku innych władz człowieka, kierowanie ich ku dobru jest zadaniem cnót. Wola ma to dążenie sama z siebie i nie potrzebuje pomocy ze strony osobnej sprawności, cnoty. Jednak w odniesieniu do dobra, które przekracza zakres mocy woli (proportio potentiae) – cnota jest jej niezbędna. Takim dobrem przewyższającym jej zdolności jest Dobro, którym jest Bóg. Cnotami wlanymi, które kierują miłość woli ku temu Dobru i umożliwiają ją, są cnoty teologalne miłości i nadzieiQuaestiones disputatae de virtutibus, 1 a5 resp.: Voluntas autem hoc quod virtus facit circa alias potentias, habet ex ipsa ratione suae potentiae: nam eius obiectum est bonum.(...) Sed supra humanum bonum est bonum divinum, id quod voluntatem hominis caritas elevat, et similiter spes..

Aktualny Katechizm Kościoła katolickiego omawia kwestie duszy w następujący sposóbZob. art. 1, par. 6 II: Corpore et anima unus – /jeden ciałem i duszą źródło:

Teologowie katoliccy przyjmują też za św. Tomaszem istnienie u ludzi duszy, które w odróżnieniu od dusz zwierząt i roślin są nieśmiertelne.

Protestantyzm W XX wieku niektórzy teolodzy protestanccy głównego nurtu (np. Karl Barth i Oscar Cullmann) opowiedzieli się za „deplatonizacją” chrześcijaństwa, czyli m.in. za porzuceniem platońskiej koncepcji duszy nieśmiertelnej. Ten ostatni zdecydowanie przeciwstawia koncepcję duszy nieśmiertelnej (którą uważa za jedno z największych nieporozumień chrześcijaństwa) wierze w zmartwychwstanie. Również Wolfhart Pannenberg, powołując się na współczesną antropologię, odrzuca istnienie duszy jako ze swej istoty różnej od ciała substancji. Zdaniem Pannenberga wewnętrzne życie człowieka w granicach jego świadomości jest tak integralnie związane z funkcjami cielesnymi, że nie może w sposób samoistny przetrwać po śmierci człowieka. Z kolei Helmut Thielicke opowiada się za zachowaniem pojęcia „duszy” ze względu na jego zakorzenienie w języku teologicznym, rozumie ją jednak nie w sensie platońskim, jako pewną substancję samoistnie zdolną do przetrwania śmierci, lecz jako określenie relacji wiążącej człowieka z Bogiem, której śmierć nie przerywa. Stan pośmiertny zbawionych nie jest określony przez ich właściwości, lecz przez niedopuszczenie przez Chrystusa do zerwania wspólnoty z nim. Emil Brunner, również sprzeciwiając się koncepcji platońskiej, opowiada się za uznaniem nieśmiertelności człowieka, która jednak nie jest związana z istnieniem w nim jakiejś nieśmiertelnej substancji, lecz z jego przeznaczeniem do wieczności, wynikającym z woli Bożej, którego nie przekreśla nawet grzech człowieka czy gniew Boga. W zależności od tego, czy człowiek żyje w miłości Bożej, czy też w wyniku grzechu staje się obiektem gniewu, wieczne przeznaczenie człowieka może być przeznaczeniem do życia wiecznego lub wiecznego zniszczenia.

Adwentyzm Adwentyści wierzą, że dusza to połączenie ciała (prochu ziemi) z tchnieniem Boga. Gdy człowiek umiera, do nieba idzie dech życia, a ciało zostaje bez świadomości. Dopiero przy powtórnym przyjściu Jezusa tchnienie, dech życia powróci do wzbudzonego z martwych ciała i świadoma osoba zostanie osądzona.

Świadkowie Jehowy