ORP Grom – niszczyciel (według nazewnictwa okresu dwudziestolecia międzywojennego kontrtorpedowiec, z franc. contre-torpilleur) typu Grom, wybudowany na zamówienie Marynarki Wojennej RP przez stocznię John Samuel White & Co. Ltd z Cowes w latach 1935–1937. Polską banderę podniesiono na nim 11 maja 1937 roku.
W okresie przedwojennym uczestniczył w trzech kurtuazyjnych wizytach w portach zagranicznych, reprezentując Marynarkę Wojenną RP. Realizując plan „Peking” przedostał się we wrześniu 1939 roku wraz z dwoma innymi polskimi niszczycielami do Wielkiej Brytanii. Podczas II wojny światowej pełnił służbę patrolową i ochraniał konwoje na wodach wokół Wysp Brytyjskich oraz na Morzu Północnym. W trakcie służby wojennej okręt przebył 15 000 Mm. Uczestniczył w 20 patrolach operacyjnych, eskortował pięć konwojów przybrzeżnych i sześć pełnomorskich. Siedmiokrotnie atakował nieprzyjacielskie okręty, dwukrotnie odpierał ataki lotnicze.
Wspierał działania wojsk lądowych w trakcie kampanii norweskiej. Zatopiony 4 maja 1940 roku przez samolot niemiecki w Rombakkenfjordzie pod Narwikiem.
Zamówienie i budowa Geneza
Przyjęty w 1924 roku tzw. mały plan rozbudowy floty przewidywał wprowadzenie do służby w Marynarce Wojennej II RP (MW) m.in. 6 kontrtorpedowców. Wprawdzie możliwości finansowe państwa nie pozwoliły na jego zrealizowanie w całości, niemniej Kierownictwo Marynarki Wojennej (KMW) czyniło starania o pozyskanie okrętów tej klasy. KMW stawiało na rozbudowę floty przede wszystkim o okręty podwodne i niszczyciele – te ostatnie miały za zadanie zapewnić ochronę morskich linii komunikacyjnych i transportów wojskowych do kraju w razie konfliktu z ZSRR. Ponieważ Marynarki Wojennej nie było stać na zakup krążowników, które były na stanie flot sowieckiej i niemieckiej, nowe niszczyciele miały być na tyle duże i silnie uzbrojone, by niewiele im ustępowały.
Efektem starań KMW było utworzenie w 1932 roku Dywizjonu Kontrtorpedowców, w skład którego weszły wybudowane w stoczniach francuskich dwie jednostki typu Wicher. Po uzyskaniu w listopadzie 1932 roku zgody marszałka Józefa Piłsudskiego na dalszą rozbudowę floty, w 1933 roku szefostwo KMW postanowiło zakupić kolejne okręty, m.in. dwa kontrtorpedowce. Fundusze na pokrycie kosztów zamówienia miały być wyasygnowane z budżetu Ministerstwa Spraw Wojskowych i dzięki oszczędnościom w samej Marynarce Wojennej.
W kwietniu 1933 roku rozpisano przetarg na niszczyciele, adresowany do stoczni francuskich. Strona polska proponowane oferty francuskie uznała za niezadowalające, głównie ze względu na bardzo wysokie ceny, w związku z tym w listopadzie tego roku zdecydowano o rozpisaniu kolejnego przetargu, tym razem wśród stoczni szwedzkich, w oparciu o specyfikację opracowaną przez Wydział Budowy Okrętów KMW. Ze względów formalnych (ofertę zgłosiła tylko jedna stocznia, , podczas gdy przepisy wymagały rozpatrzenia co najmniej trzech ofert) również ten przetarg nie został rozstrzygnięty. Dopiero trzeci przetarg, rozpisany wśród stoczni angielskich (prawdopodobnie poprawione oferty nadesłały też stocznie francuskie i szwedzka, uczestniczące w poprzednich przetargach) wyłonił zwycięską ofertę. Spośród przedłożonych ofert największe uznanie zyskał projekt stoczni z Southampton, jednakże ze względu na zbyt wysoką cenę KMW zdecydowało się na skorzystanie z przystępniejszej finansowo oferty stoczni John Samuel White & Co. Ltd z Cowes, której oferta uplasowała się na drugim miejscu.
Umowa na wybudowanie dwóch niszczycieli z tą stocznią została podpisana 29 marca 1935 roku, po czteromiesięcznych negocjacjach, w wyniku których do projektu wprowadzono na życzenie strony polskiej liczne poprawki (m.in. wzmocnienie uzbrojenia artyleryjskiego). W rezultacie poprawiony proponowany projekt uznano za lepszy nawet od oferty stoczni Thornycroft. Cenę za każdy z budowanych okrętów ustalono na 388 233 funty szterlingi (około 10 100 000 ówczesnych złotych). Cena nie obejmowała uzbrojenia, systemów kierowania ogniem, paliwa, zapasów i części wyposażenia okrętowego – miały one być dostarczone przez stronę polską. Pierwszy z okrętów miał zostać ukończony w ciągu 26 miesięcy. Przewidywano, że całkowita cena jednego okrętu wynosić będzie około 520 000 funtów szterlingów, z tego dostawy ze strony polskiej stanowić będą 26% wartości. Kontrakt podpisali: ze strony stoczni dyrektor Arthur Thomas Wall, a ze strony polskiej kierownik Wydziału Budowy Okrętów KMW inż. Mikołaj Berens.
Budowa thumb|ORP „Grom” w 1937 Budowę okrętu zainaugurowała 17 lipca 1935 roku o godzinie 9.30 uroczystość, podczas której na terenie stoczni ambasador RP, hr. Edward Raczyński, wbił pierwszy nit pod nowo budowaną jednostkę. Trzy miesiące później na pochylni w stoczni rozpoczęto budowę pierwszego z zamówionych niszczycieli, który w rejestrach stoczni figurował pod numerem 1800, a który później otrzymał imię „Grom”. Budowę nadzorowała, stworzona specjalnie do tego celu, Komisja Nadzorcza Budowy Okrętów w Anglii, pod przewodnictwem kmdr. inż. Stanisława Rymszewicza. Wodowanie nastąpiło 20 lipca 1936 roku, matką chrzestną niszczyciela została Wanda Poznańska, żona Karola Poznańskiego, konsula generalnego RP w Londynie.
Po wodowaniu kadłub został odholowany pod nabrzeże, z pomocą dźwigu przenoszono nań mechanizmy i wyposażenie okrętowe. W stoczni w Cowes oprócz kadłuba wyprodukowano także kotły, turbiny, rurociągi i silniki dieslowskie do mechanizmów pomocniczych. Wiele elementów pochodziło od brytyjskich kooperantów stoczni. Główne uzbrojenie artyleryjskie (armaty 120 mm i 40 mm) rząd polski zakupił w szwedzkiej firmie Bofors, w Szwecji zamówiono również logi. We Francji zakupiono torpedy i miny, najcięższe karabiny maszynowe, niektóre urządzenia do prowadzenia ognia, dźwigi amunicyjne i radiostacje. Wyrzutnie torpedowe pochodziły z brytyjskiej firmy The Whitehead Torpedo Co. Ltd. W Niemczech zakupiono żyrokompasy. W firmach polskich natomiast zakupiono m.in. łodzie i motorówki, osprzęt linowy, instalacje elektrotechniczne i radiotechniczne, przyrządy centralnego kierowania ogniem, fumatory, sieć alarmową, urządzenia do kotwiczenia i holowania oraz sprzęt kwaterunkowo-gospodarczy. Uzbrojenie zakupione u Boforsa zostało przywiezione do stoczni w Cowes przez szwedzki frachtowiec, inne dostawy z kraju (m.in. łodzie okrętowe, okablowanie, radiostacje) – przez frachtowiec MW ORP „Wilia”. 23 stycznia 1937 roku kadłub przeholowano do Southampton, gdzie umieszczono go w suchym doku i zamontowano m.in. śruby, osłony wałów i aparaty podsłuchowe.
Wkrótce po zwodowaniu do Cowes przybyli pierwsi członkowie przyszłej załogi budowanego okrętu, byli to kpt. mar. Jan Łuszczkiewicz (miał objąć stanowisko zastępcy dowódcy okrętu – ZDO), kpt. inż. Tadeusz Dobrzyński (starszy oficer mechanik), kpt. mar. Stanisław Mieszkowski (oficer artylerii), kpt. mar. Aleksy Czerwiński (oficer broni torpedowej) oraz ośmiu podoficerów – gospodarzy poszczególnych działów okrętowych. 29 stycznia 1937 roku szef KMW kadm. Jerzy Świrski powołał Komisję Odbiorczą, która miała dokonywać odbioru budowanych okrętów (jej przewodnictwo objął kmdr por. Włodzimierz Steyer).
Próby odbiorcze „Groma” rozpoczęły się 2 lutego 1937 roku i trwały ponad trzy miesiące. Podczas prób morskich, z których pierwsze odbyły się 10 lutego tego roku, ustalono, że wyporność okrętu wynosiła 2138 ton metrycznych, osiąga maksymalną prędkość 39,26 węzła przy 383,96 obr./min (maksymalną prędkość przeliczoną dla wyporności standardowej określono na 39,49 węzła), natomiast moc na wale sięgnęła 57 368 KM. Wysokość metacentryczna okrętu wynosiła 0,854 m, przy 36 węzłach średnica cyrkulacji okrętu wyniosła 900 m, a przechył 19º. Próby zakończyły się pomyślnie i 11 maja 1937 roku podpisano protokół przejęcia okrętu. Niewielkie usterki, których nie zdołano usunąć w Cowes, miały zostać naprawione na koszt producenta w Warsztatach Portowych MW w Gdyni.
thumb|alt=Widok w górę, w kierunku platformy działa przeciwlotniczego 102 mm na ORP Orkan. Oparty o relingi stoi w galowym mundurze kmdr por. Stanisław Hryniewiecki. Na prawo w tle celownik działa, na lewo nadbudówka z reflektorem przykrytym plandeką, w głębi dźwig stoczniowy.|Pierwszy dowódca okrętu, kmdr por. Stanisław Hryniewiecki 11 maja 1937 roku na okręcie podniesiono banderę Marynarki Wojennej, dowódcą okrętu został kmdr por. Stanisław Hryniewiecki. Tego samego dnia wieczorem okręt odkotwiczył i udał się do Gdyni, zawijając po drodze do Göteborga, gdzie odebrano zapas amunicji do okrętowych dział Boforsa. 16 maja „Grom” dotarł do Polski, na krajowych wodach terytorialnych został powitany przez ORP „Podhalanin”. Na redzie portu gdyńskiego okręt oddał salut armatni, a o godzinie 16.30 holowniki wprowadziły okręt do portu, gdzie na nabrzeżu zorganizowano uroczystość powitalną. Okręt nie wszedł od razu do służby – skierowano go najpierw do Warsztatów Portowych MW w Gdyni w celu usunięcia usterek stwierdzonych podczas odbioru okrętu oraz zamontowania niektórych elementów wyposażenia (m.in. centrali artyleryjskiej i fumatorów). Ostatecznie rozkazem z 28 maja 1937 r. Minister Spraw Wojskowych wcielił „Groma” w skład floty RP.
Nazwa Nazwy dla budowanych w Cowes niszczycieli („Grom” i „Błyskawica”) określono w rozkazie Ministra Spraw Wojskowych z dnia 14 maja 1936 roku. Nazwa okrętu wpisywała się w zapoczątkowany przez nazwy pierwszych polskich niszczycieli zwyczaj nadawania dużym niszczycielom nazw związanych ze zjawiskami atmosferycznymi (zobacz: grom dźwiękowy).
Opis konstrukcji thumb|alt=Widok rufowej części okrętu – od rufy do komina, który widać w głębi (ujęcie skrócone). Okręt stoi zacumowany do nabrzeża, z podniesioną pełną galą banderową, na rufie wzdłuż burty (na torach minowych od rufy do wysokości stanowiska nr 4 dział 120 mm) stoi w szeregu pododdział marynarzy w mundurach galowych, prezentując broń.|ORP „Grom” podczas Święta Morza w Gdyni w dniu 17 lipca 1937 roku „Grom” był dużym niszczycielem, zbliżonym do liderów flotylli. Niszczyciele typu Grom zostały zaprojektowane, aby spełniać zarówno działania osłonowe polskiego wybrzeża, jak i konwojów z zaopatrzeniem. W związku z tym zostały zaprojektowane jako silniejsze od każdego nieprzyjacielskiego niszczyciela, jaki mogły napotkać, a jednocześnie zdolne do nawiązania walki z większymi jednostkami wchodzącymi w skład flot Niemiec i ZSRR.
Okręt pod względem konstrukcyjnym wykazywał pewne podobieństwa do ówczesnych niszczycieli brytyjskich: miał długi kadłub z wychyloną do przodu dziobnicą, zaokrągloną rufą, pokładem głównym podniesionym o jeden poziom w części dziobowej, drugim stanowiskiem artylerii głównej umieszczonym w superpozycji na nadbudówce dziobowej, w celu ograniczenia zalewania przez fale. Przy długości kadłuba 114,0 m (między pionami: 111,2 m), szerokości 11,2 m i zanurzeniu średnim 3,3 m (3,15 m na dziobie i 3,45 na rufie) okręt miał wyporność 2011 ton (wyporność normalna wynosiła 2138 t, a wyporność bojowa 2440 tony).