Oblężenie Warszawy miało miejsce od 24 kwietnia do 1 lipca 1656 roku podczas II wojny północnej.
Wstęp Okupacja Warszawy rozpoczęła się zajęciem jej przez wojska szwedzkie 8 września 1655 roku. Od tego momentu miasto stało się głównym ośrodkiem administracyjnym Szwedów w Polsce. Pierwsze miesiące były dla miasta dość łagodne, potem jednak nastał okres rabunków, gwałtów i okrucieństw. Do Szwecji wywieziono niezwykle cenne zbiory bibliotek zamkowej i ujazdowskiej oraz akta z archiwum Metryki Koronnej. Przystąpiono do grabieży Zamku Królewskiego i innych rezydencji królewskich. Wisłą spławiano barki wyładowane wszystkim co udało się wynieść z budynków, lub wyrwać z ich murów. Zdzierano ze ścian kosztowne obicia, wykuwano marmurowe kominki, kolumny, schody i posadzki, a nawet wyjmowano ramy okienne wraz z szybami. Szczególnie odznaczył się na „grabieżczym polu” feldmarszałek Arvid Wittenberg. Co istotne, grabieże były świadomym i dokładnie zaplanowanym działaniem Szwedów. Trudny okres wojny i okupacji sprowadził w końcu na miasto głód i epidemię. Sklepy i kramy pozamykano, a z powodu niebezpiecznych dróg i zniszczenia okolicznych wsi nie dowożono do miasta żywności. Handel wiślany prawie nie istniał.
Oblężenie Armia litewska blokuje Warszawę Po wydostaniu się armii Karola Gustawa z pułapki w widłach Wisły i Sanu, król Szwecji ruszył do Warszawy. W ślad za nim ruszyła armia litewska Pawła Sapiehy, poruszała się jednak bardzo wolno i dopiero 20 kwietnia dotarła pod Lublin. Karol Gustaw już 17 kwietnia, po bardzo krótkim odpoczynku, ruszył z Warszawy do Wielkopolski, by ratować szwedzkie panowanie w tej prowincji przed uderzeniami korpusu Czarnieckiego i Lubomirskiego. Armia Sapiehy po odzyskaniu Lublina 24 kwietnia stanęła pod Pragą. Wojska litewskie zbudowały w okolicach Solca most pontonowy na Wiśle, po którym przeprawiło się przez rzekę kilka chorągwi. Reszta czekała na przybycie dalszych oddziałów, które dotarły na miejsce 26 kwietnia. By całkowicie zablokować garnizon szwedzki w Warszawie 30 kwietnia przeprawiono na lewy brzeg Wisły więcej wojska. W trakcie przeprawy doszło do potyczki z wysłanymi przez Wittenberga rajtarami, których część wybito, a pozostałych wzięto do niewoli wraz z dużą ilością paszy dla koni i bydła. Początkowo stojąca pod Warszawą armia litewska (Paweł Sapieha i Aleksander Hilary Połubiński) liczyła 5-6 tysięcyMirosław Nagielski Warszawa 1656, s. 45. żołnierzy. Jej liczebność wzrosła po przybyciu 26 maja hetmana polnego litewskiego Wincentego Gosiewskiego.
Garnizon szwedzki w końcu kwietnia przystąpił do wzmacniania fortyfikacji miasta. Fortyfikowano wiele budowli warszawskich, jak np. klasztor dominikanów, kościół Św.Ducha, pałac Biskupów Krakowskich lub Bramę Krakowską. Wzdłuż murów miejskich kopano rowy, bito pale i ustawiano kobylenie. Umacnianie budowli miało utrudnić wojskom polskim dotarcie do Zamku i murów miejskich. Najsilniejszą pozycją Szwedów w obrębie miasta stał się leżący przed Bramą Nowomiejską i na wprost ulicy Mostowej mocno oszańcowany kościół Św.Ducha. Ponieważ Szwedzi nie byli w stanie obsadzić całego wału miejskiego, postanowili skoncentrować się na obronie grupy masywnych budowli, które blokowały szturmującym wojskom drogę w głąb miasta i do mieszczącej się w Zamku Królewskim głównej kwatery Arvida Wittenberga.
Przygotowując się do obrony feldmarszałek Wittenberg 6 maja kazał spalić część Krakowskiego Przedmieścia oraz ulic Długa i Senatorska, a 7 maja zabudowania przy Freta i Mostowej. Natomiast znajdujące się na Krakowskim Przedmieściu klasztory i kościoły bernardynek i bernardynów oraz pałac Radziejowskiego zostały zamienione w twierdze. By utrudnić wojskom polskim prace oblężnicze spalono również Nowe Miasto.
Zniszczenie mostu łączącego Warszawę z Pragą znacznie utrudniło Szwedom zaopatrywanie garnizonu w żywność i paszę dla koni. Jednak blokada litewska nie była do końca szczelna, gdyż wojska litewskie lekceważąc szwedzki garnizon, dały się zaskoczyć przez wycieczkę, która umożliwiła wprowadzenie w obręb murów stolicy regimentu dawnej piechoty radziwiłłowskiej. Później jeszcze kilkakrotnie wycieczki przeprowadzone przez załogę Warszawy sprawiły Litwinom wiele kłopotów.
Przybycie wojsk koronnych Król Jan Kazimierz, korzystając z zaangażowania sił szwedzkich w Prusach i Wielkopolsce, postanowił odzyskać blokowaną przez Litwinów stolicę i w tym celu 26 kwietnia opuścił Lwów docierając 12 maja do Zamościa. W połowie maja przybyły pod mury Warszawy dwa regimenty piechoty dowodzone przez Ernesta Magnusa Grotthauza (lub Grotthauzena) i Wilhelma Butlera, liczące łącznie 1960 porcji (czyli 1750 żołnierzy) wraz z artylerią. Grotthauz zajął na kwaterę mocno zniszczony przez Szwedów pałac na Krakowskim Przedmieściu, gdzie przygotowywał się do wstępnego szturmu.
Do pierwszego uderzenia na stolicę doszło 17 maja, a wzięła w nim udział – obok świeżo przybyłej piechoty – nieliczna dragonia i piechota litewska oraz tłumy zebranej szlachty mazowieckiej wraz z kilkoma tysiącami ciurów i chłopów z kosami. Po sześciu godzinach walk dobrze przygotowani Szwedzi odparli ten pierwszy szturm. thumb|Pałac Kazanowskich w Warszawie w XVII wieku Następnego dnia Szwedzi przeprowadzili wycieczkę dowodzona przez pułkownika Jerzego Forgella. Wojska polsko-litewskie zostały całkowicie zaskoczone, a Szwedzi zdobyli dwa działa, kilka dalszych zagwoździli i wzięli do niewoli kilkudziesięciu żołnierzy polskich.
Król wraz z dywizją hetmanów koronnych przybył pod Warszawę 30 maja. Świadkowie twierdzili, że z królem, nie licząc jazdy, przybyło 4000 piechoty (w tym nadworna piechota węgierska dowodzona przez Samuela Powierskiego oraz regiment Zamoyskiego)Mirosław Nagielski, Warszawa 1656, s. 51.. Jeszcze tego samego dnia część armii koronnej wraz z królem przeprawiła się przez Wisłę po zbudowanym przez Litwinów moście pontonowym i zajęła pozycje w Ujazdowie. Jan Kazimierz zamieszkał w pałacu Ujazdowskim, skąd nakazał kanclerzowi koronnemu Stefanowi Korycińskiemu, by posłał pismo do Szwedów z żądaniem kapitulacji. Koryciński 2 czerwca zaproponował Wittenbergowi honorowe warunki, jeśli ten zgodzi się natychmiast otworzyć bramy miejskie. Pomimo że majowa blokada miasta sprawiła Szwedom wiele kłopotów, wywołując głód i choroby (zmarła m.in. żona generała majora Jana Wrangla), dowodzący szwedzkim garnizonem Arvid Wittenberg stanowczo odrzucił propozycję honorowej kapitulacji. Także podjęte później przez obecnych przy królu posłów cesarskich (baron Lisola i hrabia Pöttingen) próby mediacji nie przyniosły skutku.
Wkrótce siły królewskie wzmocnił Lubomirski. Także Stefan Czarniecki po przegranej bitwie pod Kcynią zrezygnował z wyprawy na Pomorze i ruszył pod Warszawę, gdzie przybył 9 czerwca. Łącznie pod Warszawą zebrało się 28 500 regularnego wojska (w tym 22-23 tysięcy wojsk koronnych i 6-7 tysięcy litewskich), 18-20 tysięcy pospolitego ruszenia, kilkanaście tysięcy czeladzi i chłopówPoseł cesarski Jan Chrystian Fragstein ocenił przybyłą z Janem Kazimierzem armię na 30 tysięcy jazdy i 5 tysięcy piechoty, a do tego pod Warszawą stało jego zdaniem 14 tysięcy wojsk litewskich; Mirosław Nagielski, Warszawa 1656, s. 51; Jan Wimmer szacuje zebrane pospolite ruszenie (bez czeladzi i chłopów) na 25-30 tysięcy ludzi, a całość sił polsko-litewskich pod Warszawą na 60 tysięcy ludzi; w XIX-wiecznych opracowaniach siły polsko-litewskie oceniane były znacznie wyżej, np. Rudolf Damus szacował je na 100 tysięcy ludzi, a pułkownik August Riese cytował źródła według których wielkość armii polsko-litewskiej (razem z Tatarami) wynosiła 200 tysięcy ludzi, jednak sam szacował je na 70-80 tysięcy; Mirosław Nagielski, Warszawa 1656, s. 52.. Regularne pułki koronne hetmanów Stanisława „Rewery” Potockiego i Stanisława Lanckorońskiego stanęły w Ujazdowie, blisko króla, natomiast pospolite ruszenie stanęło wzdłuż lewego brzegu Wisły. Litwini w dalszym ciągu zajmowali Pragę. W pobliżu króla stanęły trzy doborowe pułki piechoty cudzoziemskiej dowodzone przez Krzysztofa Grodzickiego, Butlera i Grotthauza, a obok nich pułk dragoński Gwardii Królewskiej dowodzony przez Jana Henryka Bockuma. Po kapitulacji Malborka przybyły dodatkowo trzy kompanie piechoty. Pozostała piechota stojąca pod Warszawą prezentowała niski poziom wyszkolenia.
Według wyliczeń Georga Tessina garnizon warszawski dowodzony przez Arvida Wittenberga liczył 2000 żołnierzy – 1700 piechoty i 300 jazdyMirosław Nagielski, Warszawa 1656, s. 46.. W jego skład wchodziły kompanie czterech regimentów piechoty: margrafa Fryderyka von Baden-Durlach oraz pułkowników Jerzego Stadinga, Szymona Bolseya i Sebastiana Ludwika von Eytzena. Ponadto w skład garnizonu wchodziło kilka kompanii (300 żołnierzyWedług Rudawskiego 600.) z regimentu piechoty przejętego przez księcia Adolfa Jana po Januszu Radziwille, dowodzonego przez Kurlandczyka Jana Lembike. Licząca 300 żołnierzy rajtaria miała pochodzić z regimentów generała majora Jana Wrangla, pułkownika Ludwika Löwenhaupta oraz pułkownika Jerzego Forgella z dawnego pułku Pontusa de la Gardie. Najnowsze dokładne obliczenia wykonane przez Larsa Tersmedena wykazały, że w trakcie oblężenia garnizon warszawski liczył 2484 żołnierzy, w tym 1275 piechoty, 311 dragonów i 898 rajtarów.
W skład rady wojennej garnizonu warszawskiego obok naczelnego dowódcy Arvida Wittenberga wchodzili Benedykt Oxenstierna i prezes administracji wojennej i najwyższego sądu wojskowego Alexander Erskein. Ponadto następujący dygnitarze szwedzcy i wyżsi oficerowie znaleźli się w oblężonej przez wojska polsko-litewskie Warszawie: sekretarz stanu Wawrzyniec Canthersten, generał major Jan Maurycy Wrangel (syn feldmarszałka Karola Gustawa Wrangla), pułkownik Jerzy Forgell, pułkownik Ludwik Löwenhaupt, pułkownik Piotr Hammarskiöld, nadkomisarz Jan Baldwin Pucher (lub Puchar, bądź Puchert) i komendant stolicy Adam Weher.
Pierwszy szturm generalny Na naradzie wojennej wojsk polsko-litewskich przeważył głos Grodzickiego, który zamierzał dokonać szturmu od strony północnej, zachodniej i południowej. Główny wysiłek miał się skoncentrować na stronie południowo-zachodniej, szczególnie na pałacach Krakowskiego Przedmieścia, których opanowanie otwierało drogę do Zamku Królewskiego. Atak od północy i zachodu miał jedynie wiązać siły szwedzkie. Panowała opinia, że po zdobyciu zewnętrznych umocnień Wittenberg zrozumie, że jego sytuacja jest beznadziejna i skapituluje, dzięki czemu nie będzie potrzeby zdobywania Zamku, który stanowił najsilniejsze ogniwo szwedzkiej obrony.
Zgodnie z ułożonym przez króla i Grodzickiego planem na wprost Bramy Nowomiejskiej, kościoła św.Ducha i klasztoru dominikanów ustawiono chorągwie litewskie wraz z regimentem piechoty Grotthauza. Piechota węgierska armii litewskiej dowodzona przez porucznika Iwanowskiego stanęła na placu Panny Marii. Wojska koronne z pospolitym ruszeniem ustawione były od strony południowo-zachodniej. Ta część sił litewskich, która pozostała na Pradze miała za zadanie ochronę mostu łączącego oba brzegi Wisły. Ponadto miała uważać na szwedzkie szkuty zacumowane pod zamkiem. Ustawiono trzy baterie dział średniego zasięgu, połączone ze sobą okopami. Jedna z baterii stanęła na Krakowskim Przedmieściu, druga od północno-zachodniej strony pałacu Biskupów Krakowskich, natomiast trzecia w pobliżu klasztoru dominikanów na Nowym Mieście. Grodzicki zajął stanowisko w Ogrodzie Gdańskim, natomiast Jan Kazimierz przeniósł swą rezydencję do pałacu podskarbiego koronnego Bogusława Leszczyńskiego.