thumb|Tablica pamiątkowa ku czci gen. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka” i jego żołnierzy z AK (bazylika św. Elżbiety we Wrocławiu) Aleksander Krzyżanowski, ps. „Wilk”, „Wesołowski”, „Dziemido”, „Jan Kulczycki” (ur. w Briańsku, zm. 29 września 1951 w Warszawie) – pułkownik artylerii Wojska Polskiego, oficer Służby Zwycięstwu Polski, Związku Walki Zbrojnej, komendant Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej, więzień polityczny okresu stalinowskiego, kawaler Orderu Virtuti Militari.

Życiorys Młodość i udział w I wojnie światowej Urodził się jako syn Jakuba i Zofii Wilamowskiej-Knobelsdorf. Był bratem majora Karola Krzyżanowskiego. Wychowywał się w patriotycznej atmosferze. Uczył się w gimnazjum w Homlu. W 1914 jego rodzina przeniosła się do Petersburga. Uczęszczał tam do XII Gimnazjum Klasycznego. Jesienią 1916 rozpoczął studia na Wydziale Elektromechanicznym Instytutu Technologicznego. Jednakże jeszcze jako student I roku został powołany do armii rosyjskiej. Na początku 1917 został skierowany na półroczny kurs do Konstantynowskiej Szkoły Artylerii w Piotrogrodzie, który ukończył w stopniu chorążego. W lipcu 1917 otrzymał przydział do 18 Syberyjskiego dywizjonu artylerii polowej, wchodzącego w skład 6 Korpusu Syberyjskiego.

W październiku 1917 przeniósł się do I Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego. Początkowo służył w Legii Oficerskiej, a od kwietnia 1918 w I Brygadzie Artylerii, jako młodszy oficer. Po rozwiązaniu Korpusu przez Niemców na przełomie maja i czerwca tego roku przyjechał do Warszawy, gdzie rozpoczął studia na Uniwersytecie Warszawskim. W przełomowych dniach listopadowych 1918 brał udział w rozbrajaniu żołnierzy niemieckich.

Udział w wojnie polsko-bolszewickiej W tym samym miesiącu wstąpił do odradzającego się Wojska Polskiego, po czym został skierowany na kilkunastodniowy kurs oficerski do Dęblina, który ukończył w stopniu podporucznika. Początkowo pozostawał w dyspozycji Departamentu Technicznego Ministerstwa Spraw Wojskowych jako oficer do zleceń. W połowie grudnia 1918 otrzymał przydział do 3 pułku artylerii ciężkiej, z którym w kwietniu 1919 wyruszył na front. Za męstwo na polu walki został odznaczony Krzyżem Walecznych i awansowany do stopnia porucznika. Na froncie pozostawał do września 1919, a następnie otrzymał skierowanie na dwumiesięczny kurs dla dowódców baterii artylerii w Rembertowie. Po jego ukończeniu powrócił do pułku, który w międzyczasie przemianowany został na 1 pułk artylerii ciężkiej. W pułku objął stanowisko pierwszego oficera baterii. W styczniu 1920 uczestniczył w ciężkich walkach pod Dyneburgiem. Od lutego tego roku zaliczono go do korpusu oficerów służby stałej. Od 17 marca tego roku pełnił obowiązki dowódcy 5 baterii. 7 grudnia tego roku II dywizjon został przemianowany na 21 dywizjon artylerii ciężkiej. W tym dywizjonie był pierwszym oficerem 2 baterii (dawna 5 bateria), a następnie dowódcą 3 baterii (dawna 6 bateria). 21 grudnia 1920 dywizjon został dyslokowany z Fordonu do Niepołomic.

Kariera wojskowa w II RP 15 czerwca 1921 został odkomenderowany do Szkoły Strzelania Artylerii w Toruniu na 3-miesięczny kurs dowódców baterii. 1 września 1921 21 dywizjon artylerii ciężkiej został przemianowany na II dywizjon 5 pułku artylerii ciężkiej i dyslokowany do Krakowa, do koszar im. generała Józefa Bema. Po powrocie z kursu, od 20 września 1921 do 12 listopada 1923 dowodził 6 baterią. Od 12 listopada 1923 do 17 kwietnia 1924 przebywał na kursie w Centralnej Wojskowej Szkole Gimnastyki i Sportu w Poznaniu. Od 18 kwietnia do 30 lipca 1924 był adiutantem I dywizjonu 5 pac. Od 31 lipca do 28 października 1924 ponownie dowodził baterią.

W październiku 1924 został przeniesiony do Artyleryjskiej Komisji Doświadczalnej w Rembertowie, gdzie został referentem balistyki zewnętrznej. W grudniu tego roku został awansowany na stopień kapitana. Po roku otrzymał z kolei przydział do Instytutu Badań Materiałów i Uzbrojenia, w którym pracował kolejno na stanowiskach: referenta balistyki zewnętrznej, dowódcy kompanii obsługi i szefa pracowni broni małokalibrowej. W sierpniu 1926 wyjechał służbowo na półtoramiesięczną podróż do Francji, Włoch i Czechosłowacji. W marcu 1927 ożenił się z Janiną Łopińską. W końcu lata 1929 został przeniesiony do 15 pułku artylerii polowej w Bydgoszczy, w którym objął funkcję dowódcy 6 baterii. Wiosną 1931 został odkomenderowany na 5-miesięczny kurs dla dowódców dywizjonów artylerii do Szkoły Strzelania Artylerii. Po powrocie do jednostki początkowo był komendantem szkoły podoficerskiej w pułku, a w lutym 1932 został dowódcą dywizjonu. W tym samym roku uczestniczył w kursie doskonalącym dla kapitanów w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie i kursie taktycznym dla dowódców dywizjonów w Centrum Wyszkolenia Artylerii w Toruniu. Na przełomie 1933 i 1934 ponownie objął dowództwo pułkowej szkoły podoficerskiej. W lutym 1934 otrzymał awans na stopień majora. Od kwietnia tego roku dowodził III dywizjonem w 20 pułku artylerii lekkiej w Prużanie. Na początku 1935 objął dowództwo I dywizjonu 12 pułku artylerii lekkiej w Tarnopolu. W 1938, po zatargu z dowódcą 12 DP, płk. Gustawem Paszkiewiczem, został przeniesiony na stanowisko dowódcy I dywizjonu 26 pułku artylerii lekkiej w Skierniewicach w składzie 26 DP.

Udział w wojnie obronnej 1939 Z chwilą wybuchu wojny obronnej 1939 26 DP wchodziła w skład Armii „Poznań” pod dowództwem gen. Tadeusza Kutrzeby. Początkowo zajmowała ona pozycje na płd. brzegu Noteci, następnie została wycofana pod Inowrocław. 6 września przeszła do Armii „Pomorze” gen. Władysława Bortnowskiego jako jej odwód. Żołnierze 26 DP, a wśród nich mjr Krzyżanowski, uczestniczyli w bitwie nad Bzurą, m.in. w uderzeniu na Łowicz. Po rozbiciu polskich jednostek przez Niemców mjr Krzyżanowski zebrał grupę ocalałych żołnierzy, przedostał się z nią w Góry Świętokrzyskie i tam ponownie podjął walkę z wojskami niemieckimi. Jego oddział został jednak rozbity w połowie października w rejonie Świętej Katarzyny.

Początkowy okres konspiracji thumb|Ppłk „Wilk” przed frontem oddziałów w styczniu 1944 W 2. połowie października 1939 przedostał się do Warszawy. Związał się z niedawno powstałą Służbą Zwycięstwu Polski, na czele której stał gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski. Już w listopadzie tego roku został wysłany na Wileńszczyznę w celu podporządkowania lokalnych siatek konspiracyjnych SZP. Przybył na miejsce prawdopodobnie na początku 1940. Na przełomie marca i kwietnia tego roku został szefem sztabu i zastępcą komendanta Okręgu, ppłk. Nikodema Sulika. Wkrótce wileńskie SZP przemianowano na ZWZ. 31 marca 1941 Naczelny Wódz awansował go na stopień podpułkownikaInne źródła podają, że został mianowany podpułkownikiem 18 lipca 1941 na posiedzeniu wileńskiej Rady Politycznej..

Po aresztowaniu przez NKWD w połowie kwietnia tego roku komendanta Okręgu Wileńskiego ZWZ przejął faktycznie dowodzenie organizacją. W sierpniu 1941, po zajęciu Wilna przez wojska niemieckie, komendant główny ZWZ, gen. bryg. Stefan Rowecki zatwierdził go na stanowisku komendanta Okręgu. Jesienią 1942 podjął rozmowy z przedstawicielami litewskiej konspiracji niepodległościowej, wznowione następnie na przełomie 1943/1944, które jednak rozbiły się o kwestię przynależności państwowej Wileńszczyzny. Pod koniec 1943 nawiązał także kontakty z Białorusinami, ale i one zakończyły się niepowodzeniem.

W związku z tworzeniem od marca 1943 na Wileńszczyźnie, gdzie działała już partyzantka sowiecka, polskich oddziałów partyzanckich, podejmowano próby porozumienia w celu skoncentrowaniu wszystkich sił do walki z Niemcami, a nie ze sobą. We wspólnych rozmowach uczestniczył także Komendant Okręgu Wileńskiego AK ppłk Krzyżanowski. W ich wyniku pod koniec stycznia 1944 doszło do zawarcia umowy o zawieszeniu broni i wspólnym zwalczaniu bandytyzmu. W rzeczywistości jednak było to ze strony Sowietów posunięcie taktyczne obliczone na zyskanie czasu do rozprawy z polskim podziemiem.

Jednocześnie w tym samym czasie niemieckie władze okupacyjne wszczęły starania w celu nawiązania kontaktu z 5 Wileńską Brygadą AK dowodzoną przez mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszko”. Do pierwszego spotkania – z udziałem ppłk. Krzyżanowskiego (występującego incognito) – doszło we wsi Swejginie. Nastąpiło ono bez zawiadomienia o nim KG AK oraz Delegata Rządu na woj. wileńskie. Strona polska nie zgodziła się na zawarcie porozumienia, wyrażono natomiast zgodę na dalsze kontakty. Ppłk Krzyżanowski postawił Niemcom następujące warunki: uznanie niepodległości Polski w granicach z 1939, pokrycie wszystkich strat, poniesionych przez Polskę wskutek inwazji niemieckiej, zwolnienie jeńców wojennych, więźniów obozów koncentracyjnych i wywiezionych na przymusowe roboty oraz przekazanie dla partyzantów uzbrojenia wraz z artylerią i bronią pancerną dla 30 tys. ludzi. Warunki te miały wyłącznie charakter manifestacyjno-propagandowy. Do kolejnego spotkania doszło 10 lutego 1944 w jednej z wileńskich restauracji. Ppłk Krzyżanowski liczył przede wszystkim na uzyskanie zgody na wymianę jeńców. Niemcy chcieli natomiast uczynić z oddziałów AK pomocnicze jednostki do zwalczania partyzantki sowieckiej. 12 lutego miała miejsce druga tura rozmów, na której strona polska poruszyła jedynie kwestię jeńców wojennych.

Kilka dni później ppłk Krzyżanowski wyjechał do Warszawy złożyć raport dla KG AK z przeprowadzonych rozmów i ewentualnie uzyskać ich akceptację. Komendant główny AK, gen. bryg. Tadeusz Bór-Komorowski zdecydowanie odrzucił możliwość porozumienia z Niemcami. Zalecał także powstrzymywanie się od wystąpień przeciwko partyzantce sowieckiej. Ponadto nakazał mającą niedługo wkroczyć na ziemie polskie Armię Czerwoną traktować jako sojusznika i współdziałać z nią w walce przeciwko Niemcom. Kiedy na początku marca 1944 ppłk Krzyżanowski wrócił do Wilna, odrzucił pisemnie wszelkie propozycje niemieckie i polecił ponadto wzmóc propagandę antyniemiecką.

Walki z Litwinami W maju 1944 doszło do walk z batalionami Litewskiego Korpusu Posiłkowego pod dowództwem gen. Povilasa Plechavičiusa, który był całkowicie podporządkowany Niemcom. Chcąc zapobiec polsko-litewskiemu konfliktowi, ppłk Krzyżanowski wysłał pismo do gen. P. Plechavičiusa z propozycją zawarcia umowy o nieagresji oraz zawieszenia dotychczasowych walk między Polakami i Litwinami. Ci odrzucili jednak polskie warunki, gdyż domagali się przede wszystkim uznania Wileńszczyzny za część Litwy i w związku z tym wycofania z niej wszystkich oddziałów AK. W rezultacie od początku maja 1944 doszło do wzajemnych walk (z osobistym udziałem ppłk. Krzyżanowskiego w części z nich), które doprowadziły w połowie maja do rozbicia litewskich oddziałów Korpusu w bitwie pod Murowaną Oszmianką.

Komendant Okręgu Wileńskiego, chcąc zneutralizować konflikt polsko-litewski przed spodziewaną rozgrywką o Wilno, wystąpił następnie do strony litewskiej o zaprzestanie wspólnych walk i ewentualne współdziałanie przeciwko Niemcom, ale ponownie zostało to przez Litwinów odrzucone. W czerwcu 1944 doszło do apogeum konfliktu. 20 czerwca oddział pomocniczej policji niemieckiej w zemście za śmierć kilku policjantów w starciu z brygadą „Łupaszki” wymordował w majątku Glinciszki 38 Polaków. W odpowiedzi ppłk Krzyżanowski rozkazał mjr. M. Potockiemu przeprowadzenie odwetowego rajdu na terytorium Litwy Kowieńskiej. Ponadto 5 Brygada AK 23 czerwca zabiła 27 mieszkańców litewskiej wsi DubinkiWedług części źródeł akcja ta została przeprowadzona bez powiadamiania Komendy Okręgu..

Akcja „Burza” na Wileńszczyźnie thumb|300px|Szwadron zwiadu 3 Wileńskiej Brygady „Szczerbca”