thumb|200px|Portret Benjamina Franklina autorstwa Davida Martina, 1767 Efekt wyświadczonej przysługi, znany również jako efekt Benjamina Franklina – tendencja do zmiany postawy na bardziej przyjazną w stosunku do osób, dla których zrobiło się coś dobrego.

Wytłumaczenie efektu Efekt wyświadczonej przysługi tłumaczy się najczęściej w kategoriach dysonansu poznawczego. Zrobienie czegoś dla drugiej osoby, szczególnie wtedy, gdy jej nie lubimy lub jest nam obojętna, może wywołać stan napięcia spowodowany dysonansem pomiędzy postawą „nie lubię tej osoby” a nieodpowiadającym jej zachowaniem „pomogłem jej”. W celu zredukowania dysonansu i obniżenia napięcia następuje zmiana postawy z „nie lubię tej osoby i jej pomogłem” na „pomogłem tej osobie, bo ją lubię”.

Innym wytłumaczeniem efektu jest teoria autopercepcji Daryla Bema. Zakłada ona, że ludzie wnioskują o własnych postawach i cechach na podstawie obserwacji własnych zachowań. Skoro więc wyświadczyłem komuś przysługę (obserwacja zachowania), to oznacza, że ta osoba nie jest mi obojętna (wnioskowanie o własnej postawie).

Efekt wyświadczonej przysługi w literaturze Swoją alternatywną nazwę efekt zawdzięcza Benjaminowi Franklinowi. Opisał on w autobiografii Żywot własny taktykę, którą obrał w stosunku do swego przeciwnika w wyborach na pisarza Zgromadzenia PensylwaniiZgromadzenie zostało powołane w 1682 r. przez właściciela kolonii pensylwańskiej Williama Penna, a w owym czasie była to jedyna brytyjska kolonia z demokratycznymi władzami. Jak pisze B. Franklin w autobiografii: "Wybór pisarza, podobnie jak członków Zgromadzenia, odbywał się corocznie" (Żywot własny, s. 130) w 1737 roku:

Wzmiankę o efekcie wyświadczonej przysługi zawarł również w swojej książce Wojna i pokój Lew Tołstoj:

Wyniki badań eksperymentalnych nad efektem Podobnie jak i inne błędy poznawcze, również efekt wyświadczonej przysługi został zweryfikowany eksperymentalnie: Zaproszono grupę studentów do udziału w badaniu w roli eksperymentatorów. Każdy z nich miał przekazywać dwóm badanym osobom zadania do wykonania, przy czym jedną z tych osób miał traktować uprzejmie, a drugą nieuprzejmie. Po badaniu poproszono o ocenę sympatii w stosunku do tych osób. Osoby, które były traktowane w sposób uprzejmy, były też bardziej lubiane przez "eksperymentatorów". Eksperyment aranżował dwie sytuacje: w jednej osoby badane były proszone o zrobienie czegoś dobrego dla innej osoby, której nie lubili lub która była im obojętna, a w drugiej sytuacji, ta inna osoba robiła coś dobrego dla nich. W większym stopniu wystąpił efekt wzrostu sympatii w stosunku do osób, którym wyświadczyło się przysługę, niż w stosunku do osób, które nam wyświadczyły przysługę. Dodatkowo zauważono, że im większa była wyświadczona przysługa, tym większy był wzrost sympatii dla tej osoby.

Zobacz też Technika "stopa w drzwiach" Technika drzwiami-w-twarz

Uwagi

Przypisy

Kategoria:Błędy poznawcze