W artykule tym „zarzucił Kongregacji m.in., że jej rozumienie prawdy odbiega od koncepcji biblijnej; że interpretuje Sobór Watykański II „w duchu nauki przedsoborowej”; że posługuje się zbyt wąską koncepcją sukcesji apostolskiej; że – wbrew niektórym intuicjom Soboru – nie uznaje kościelności wyznań protestanckich; że ujawnia tendencje „doktrynerskie” i absolutyzuje stanowisko katolickie”Józef Majewski - Historia pewnej ingerencji, „Tygodnik Powszechny” 23.09.2008, . Zbulwersował on niektórych polskich katolików, którzy poinformowali o jego treści watykańską Kongregację Nauki Wiary, ta zaś zwróciła się z prośbą do generała zakonu oblatów ks. Wilhelma Stecklinga, aby ten uzyskał od W. Hryniewicza wyjaśnienie użytych sformułowań. Przełożony zakonu poprosił również o niekomentowanie kolejnych dokumentów Kongregacji, na co prof. Hryniewicz wyraził zgodę.

Poza oficjalnym biegiem sprawy niektórzy publicyści katoliccy np. na łamach czasopisma Fronda w oparciu o powyższy artykuł zarzucili o.