Wg różnych relacji przyjechało kilka, zapewne trzy samochody osobowe, co stanowiłoby grupę 12 niemieckich żołnierzy. Żołnierze zaczęli upokarzać ludność żydowską. Zmuszano ich do darcia świętych ksiąg, podpalenia i tańczenia wokół ogniska. Zaprzęgano ich do konnych wozówRadziłów - miejsce antysemickich wystąpień w 1941 r. http://www.sztetl.org.pl/ (dostęp 1 maja 2015).. Polacy gromadzili Żydów na rynku, gdzie dotkliwie ich bito, kazano plewić trawę. W różnych relacjach pojawia się stwierdzenie, że Niemcy wprost zachęcali do mordów gwarantując sprawcom bezkarność. Jeden z oskarżonych w powojennych procesach Henryk Dziekoński tak zeznawał: Gestapowiec zaznaczył mnie, że możemy rżnąc Żydów nożami i rąbać siekierami. W tym jeden z naszej grupy, który również brał udział w rzezi Żydów zaznaczył, że będzie to obustronne rozlanie krwi. Wtedy jeden z gestapowców do Godlewskiego Aleksandra powiedział: Macie stodołę, możecie wszystkich spalić. Po kilku godzinach niemieckie oddziały odjechały. Z innych zeznań Dziekońskiego, a także z relacji innych świadków wynika, ze pomysł zgładzenia Żydów w stodole wyszedł od członków straży obywatelskiej. Zbrodnia ta dokonana została już po odjeździe Niemców.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Pogrom w Radziłowie · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.