Sama Umińska nie wspomina o Dygasińskim w żadnej z wersji swoich wspomnień. Została kurierką Rządu Narodowego. Jeździła z rozkazami z Warszawy na Lubelszczyznę, uczestniczyła w transporcie broni i pomagała ukrywającym się powstańcom, przechowywała dokumenty Rządu. Wzięła także udział w walce zbrojnej w oddziale „Lelewela” (Marcina Borelowskiego).

4 sierpnia 1864, w przeddzień egzekucji członków Rządu Narodowego, udało się Umińskiej uzyskać widzenie z Rafałem Krajewskim, Romanem Żulińskim, Józefem Toczyskim i Janem Jeziorańskim. Umińska razem z Elizą Brzostowską miały otrzymać, za cenę brylantowej broszki, pozwolenie na widzenie z Romualdem Trauguttem przed jego egzekucją. Wanda Umińska twierdzi jednak, że dotarcie do Traugutta było niemożliwe. Stefania Sempołowska pisała w swych wspomnieniach, że Umińska „nie tylko wchodziła do cel więziennych ale towarzyszyła skazańcom do szubienicy”.thumb|240px|Grób Wandy Umińskiej na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie