24 stycznia polski pułk wznowił natarcie. III batalion kpt. Władysława Langera atakował z Jeglewa przez Mużejki na Lanckoronę, ale po stoczeniu kilku potyczek został zatrzymany przez Sowietów pod Lanckoroną. W walce stracono dwunastu żołnierzy; było jednak ponad sto przypadków odmrożeń. Położenie utrudniał fakt, że wszystkie karabiny maszynowe (chłodzone wodą), z wyjątkiem ckm-ów Hotchkissa, przestały działać z powodu mrozu. W tym czasie I batalion kpt. Jana Kruszewskiego atakował z Rubul na Poliszczyno i około 14.00 doszedł dwiema kompaniami do rogatek miejscowości. Tu jego dwie kompanie z marszu przystąpiły do natarcia na miasto. Dwukrotny szturm na bagnety załamał się w ogniu przeciwnika, a o zmroku batalion wycofał się do Małych Maczów. Straty wynosiły dziewięciu żołnierzy, natomiast blisko dwustu było niezdolnych do dalszej akcji z powodu odmrożeń. W sumie po dwóch dniach walk realna siła 1 pp Leg. spadła do około 1600 żołnierzy, 18 ckm-ów i jednego działa.