Byli często przerzucani z jednej oazy do drugiej i zmuszani do długotrwałych, często kilkudziesięciokilometrowych marszy przez pustynię. W 1975 filmował ją francuski dziennikarz, Raymond Depardon. Przez okres porwania mieszkała na gołej ziemi, pod drzewami, przy dobowych wahaniach temperatury do 30 stopni Celsjusza. Miała myśli samobójcze. Jednocześnie uczyła dzieci tubuskie języka francuskiego i sama przyswajała język tubu. Starała się nadal prowadzić badania naukowe.

W maju 1974 sprawę jej uprowadzenia omawiano na posiedzeniu francuskiego gabinetu, jednak nie przyniosło to żadnych rozwiązań. Przerażony bezczynnością władz Pierre Claustre, ku niezadowoleniu władz czadyjskich, zaczął podejmować działania na własną rękę. Skontaktował się z Habré i obiecał mu spełnienie żądań drogą prywatną. 15 maja 1974 do Czadu przybył nowy negocjator Robert Puissant, który już 18 maja spotkał się z Habré przy pośrednictwie Pierre’a Claustre. Porywacz zażądał wyposzczenia z więzień czadyjskich 32 więzionych tam rebeliantów oraz 20 milionów franków CFR. Spotkanie to, ani kolejne, nie posunęły spraw do przodu, ponieważ żądania były nie do spełnienia, ani przez Francję, ani przez Czad, który groził represjami i torturami jego krewnym.