Jednak w szabat stał wyprostowany, chodził szybko i z wyraźną przyjemnością brał udział w szabatowych posiłkach.

30 października 1926 roku w Bełzie zmarł ojciec Rokeacha, rebe Issachar Dow, 46-letni wówczas Aharon przyjął przywództwo na pogrzebie zorganizowanym po szabacie.

Prowadził spartańskie i samotne życie, Aharon okazał się ciepłym i troskliwym przywódcą. Z wielkim zainteresowaniem czytał każdy kwitełech i modlił się o zbawienie i powodzenie składającego petycję.

Stanowisko cadyka bełskiego wiązało się z funkcją rabina miasteczka. Aharon, z braku czasu, nie wypełniał tych obowiązków. Gmina wyznaczyła dwóch zastępców, którzy konsultowali się z nim w trudnych kwestiach halachicznych.

Okupacja Podczas II wojny światowej bełscy chasydzi, zarówno w okupowanej przez Niemcow Europie, jak i poza nią, uważali ocalenie cadyka za swój główny cel. Przewieźli Aharona – który nalegał, aby towarzyszył mu jego przyrodni brat, rabin Mordechaj – z Bełza do Wiśnicza, następnie do getta bocheńskiego, następnie do getta krakowskiego, a następnie z powrotem do getta bocheńskiego, unikając łapanek Gestapo i deportacji.