Król Rzeczypospolitej miał obawy co do tego czy Szwedzi faktycznie chcieliby opuścić wówczas Prusy, wobec tego w lutym 1675 roku napisał list do szwedzkiego dworu, w którym żądał pozostawienia ziem, do których jego kraj rości sobie prawo.

11 czerwca 1675 roku w Jaworowie zawarto układ z Francją, w którym Jan III Sobieski zobowiązywał się do ataku na elektora brandenburskiego Fryderyka Wilhelma. Miało to nastąpić zaraz po zakończeniu wojny z Imperium Osmańskim. Całość zmagań miał opłacić swoimi subsydiami Ludwik XIV. W tym czasie Szwecja napadła na Brandenburgię i 28 czerwca 1675 roku poniosła klęskę pod Fehrbellinem. Fryderyk Wilhelm wkroczył wówczas na Pomorze i zdobywał kolejne szwedzkie posiadłości. Ratunkiem dla państwa spod znaku Trzech Koron mogło być atak na Prusy Książęce, jednak bez porozumienia z Rzecząpospolitą i jej działaniem ofensywnym była to rzecz niemożliwa. Sobieski do momentu zakończenia wojny z Turkami chciał uniknąć działań na dwa fronty. Nie mógł też podejmować decyzji bez zgody sejmu. Prusy Książęce były terenem, które chciał zdobyć sam Jan III, jednak jego plany pokrzyżował sejm koronacyjny w lutym 1676 roku, gdy część senatorów opowiedziało się za orientacją proaustriacką, czyli dalszej wojnie z Ottomanami. Król dostał od sejmu kwestie potwierdzenia układów z sąsiadami, a to oznaczało np.