Około 11:00 polskie natarcie ostatecznie zaległo. Pod osłoną czołgów por. Kraskowskiego piechota przystąpiła do odwrotu. Kompania ppor. Chamerskiego straciła w tym boju około 80 zabitych i rannych, a więc blisko 45% stanu.

Na prawym skrzydle ruszyły do ataku dwa plutony piechoty z 3. kompanii II/360 pp: jeden pod dowództwem ppor. Leona Radzikowskiego, drugi pod dowództwem ppor. Mieczysława Bułatowicza. Osłaniały je dwa ckm-y z plutonu dowodzonego przez plut. rez. Janusza Kusocińskiego. Polskie pododdziały nacierały wzdłuż ul. Racławickiej. Gdy żołnierze dotarli do fortu Mokotów, odnaleźli w nim pozbawiony od trzech dni łączności polski pluton piechoty. Dalsze natarcie zostało zatrzymane na skutek ostrzału z unieruchomionych i okopanych niemieckich czołgów, które obsadzały linię al. Żwirki i Wigury. Polscy żołnierze zajęli pozycje po obu stronach ul. Racławickiej, na wysokości współczesnego stadionu Gwardii Warszawa, po czym nawiązali walkę ogniową z nieprzyjacielem. Pod wieczór prawoskrzydłowe ubezpieczenie otrzymało rozkaz odwrotu na pozycje wyjściowe.