Propozycji ewakuacji odmówił – pomimo polecenia premiera Sławoja Składkowskiego – komisaryczny prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Mimo braku formalnych uprawnień postanowił on przejąć pełnię władzy cywilnej w mieście. Podjął jednocześnie energiczne działania, by opanować chaos i paniczne nastroje. 6 września na jego polecenie przystąpiono do formowania Straży Obywatelskiej. Na bazie pracowników samorządu Wydział Ogólny Zarządu Miejskiego przystąpił do organizowania zastępczego aparatu administracji publicznej. Od pozostających jeszcze w mieście urzędników państwowych Starzyński zażądał natomiast pozostania na stanowiskach i kontynuowania pracy. W tym samym czasie Dowództwo Obrony Warszawy na czele z gen. Walerianem Czumą nadal przygotowywało miasto do obrony, usiłując jednocześnie powstrzymać panikę wywołaną apelem Umiastowskiego.