W wyniku dokonywanych egzekucji i nieuzasadnionych niczym mordów, wyraźnie zmniejszył się stan osobowy żydowskich pracowników. Zapewne w tej sprawie interweniował zarząd Zakładów, zaniepokojony wyraźnym zmniejszaniem się liczby robotników przymusowych, bo w połowie listopada 1942 roku na terenie Stahlwerke Braunschweig Werk Stalowa Wola, Niemcy utworzyli nowy obóz pracy. Zlikwidowano obóz pod Rozwadowem, a około 350 więźniów przeniesiono do obozu w stalowowolskiej fabryce, resztę, która według Niemców nie nadawała się do pracy, zamordowano w lesie w okolicach Rozwadowa. Ocalali żydowscy więźniowie mówią o 110–170 ofiarach. Miejsce dwóch masowych grobów, ofiar likwidacji ostatnich więźniów obozu rozwadowskiego nie zostało odnalezione. Odpowiedzialnym za likwidację obozu pracy w Rozwadowie był jego komendant SS – oberscharführer Josef Schwammberger. Według zachowanych dokumentów i wspomnień ocalałych więźniów wyróżniał się on spośród innych oprawców wyjątkowym okrucieństwem i sadyzmem.