Wynalazkiem Antosa interesowali się inwestorzy, rozważając zakup jego autorskiej turbiny, jednak ostatecznie nie doszło do zawarcia żadnej transakcji.

Pomimo zakończenia budowy, wiatrak nigdy nie został uruchomiony z powodu braku odpowiedniej prądnicy. Po śmierci konstruktora turbina zaczęła stopniowo popadać w ruinę. Wirnik został ustawiony bokiem do najsilniejszych wiatrów, jednak w zablokowanej konstrukcji wiele łopatek uległo złamaniu, a liczba metalowych elementów w turbinie systematycznie zmniejsza się. Pogarszający się stan techniczny obiektu wskazuje, że w przyszłości może dojść do jego rozbiórki. W Rębielicach Królewskich ustawiono znaki wskazujące dokładną lokalizację turbiny, a w Internecie dostępne są nagrania z 2010 roku, które dokumentują próbę jej uruchomienia i pokazują, że przy średnim wietrze łopaty poruszają wirnikiem, jednak słychać wyraźny hałas wynikający z domowej jakości wykonania i wieloletniego zmęczenia materiału w nadbudowie.