Gubernator Austin Peay podpisał ustawę 21 marca 1925 roku, wprowadzając ją w życie.

Treść ustawy Akt Butlera był krótki i precyzyjny. Jego kluczowy zapis stanowił, że:

Ustawa nie zakazywała nauczania o ewolucji w odniesieniu do innych gatunków niż człowiek ani nie nakazywała nauczania kreacjonizmu. Jej celem było wyłącznie uniemożliwienie przedstawiania teorii pochodzenia człowieka w sposób sprzeczny z Biblią.

„Małpi proces”

Niedługo po wejściu w życie ustawy, Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich (ACLU) postanowiła ją zaskarżyć, uznając ją za niekonstytucyjną. W tym celu w porozumieniu z lokalnymi przedsiębiorcami z Dayton, liczącymi na rozgłos, zorganizowano prowokację – namówiono nauczyciela Johna T. Scopesa, aby świadomie złamał zakaz.

Jego proces, który odbył się w lipcu 1925 roku, zyskał ogromny rozgłos medialny i został ironicznie ochrzczony przez prasę „małpim procesem”. Obrońcą Scopesa był znany adwokat Clarence Darrow, a oskarżycielem – trzykrotny kandydat na prezydenta USA, William Jennings Bryan. Obrona argumentowała, że Ustawa Butlera naruszała wolność słowa i faworyzowała jedną interpretację religijną, co było sprzeczne z Pierwszą Poprawką do Konstytucji Stanów Zjednoczonych.