Skutki burzy szybko rozprzestrzeniły się na północ. W Filadelfii wiatr zaczął przybierać na sile rankiem 18 lipca, a do wieczora osiągnął już gwałtowny charakter. Wczesnym rankiem 19 lipca, gdy centrum huraganu przemieszczało się na zachód od miasta, ciśnienie atmosferyczne spadło do 993 hPa, a suma opadów przekroczyła 100 mm. Burza spowodowała w Filadelfii znaczne zniszczenia drzew, szyldów i budynków. Kilka domów zostało całkowicie zniszczonych, a wiele innych – w tym duży ceglany gmach w pobliżu – doznało uszkodzeń. W rejonie wystąpiła rozległa powódź słodkowodna, zwłaszcza w dolinie rzeki Schuylkill, która w krótkim czasie osiągnęła najwyższy stan od 1838 roku. Woda porwała ogromne ilości drewna budowlanego i zatopiła kilka nabrzeży. Setki mieszkańców, widząc „spełnienie najgorszych obaw”, w pośpiechu starało się ograniczyć skutki zalania. Mosty nad rzeką w Phoenixville zostały zerwane, co pociągnęło za sobą śmierć czterech osób. Powyżej Phoenixville pękła śluza na tamie, niszcząc łódź i zabijając jej pasażerów. Nad brzegami rzeki w pobliżu utonęło czterech mężczyzn i dziecko. Linie kolejowe w nisko położonych miejscach znalazły się pod wodą sięgającą do 0,9 metra. Na rzekach Schuylkill i Delaware przewróciło się wiele małych jednostek pływających.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Sezon huraganowy na Atlantyku w 1850 roku · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.