Wiek XVIII to dalszy upadek miasta, pojawiające się oznaki poprawy zniszczyły wojny i rozbiory Polski. W 1771 r. starostą goszczyńskim został książę Stanisław Lubomirski, marszałek wielki koronny. Opłacał wraz ze swoją małżonką 1014 złotych polskich kwarty, a hyberny 904 złotych polskich 28 groszy. Przybywa domów: druga połowa – 23, 1777 – 66 domów i 396 mieszkańców, w 1797 r. jest ich już 97 i 498 osób. Rozwijało się rzemiosło, piwowarstwo, powstała cegielnia i 2 wiatraki. Jednakże „mieszczanie” zajmowali się przede wszystkim rolnictwem.

Jak podaje „Słownik wiedzy o grójeckim” w tomie drugim: „burmistrzowi Kazimierzowi Dzwonkowskiemu udało się odzyskać w 1789 r. zagrabiony przez starostów ratusz i część gruntów miejskich. W czasie insurekcji kościuszkowskiej starosta goszczyński Kasper Nieborowski, powołany do Komisji Porządkowej Księstwa Mazowieckiego miał obowiązek dopilnować, aby „z miasteczka Goszczyna z 12 kominów 1 rekruta i z każdych 5 dymów rolniczych też po 1 (według lustracji z 1790 r.) rekruci dostarczeni byli”. Rada Zastępcza Tymczasowa stwierdziła, że „w ziemi czerskiej, a szczególnie w Goszczynie” nie uruchomiono „pospolitego ruszenia ku obronie powszechnej” w efekcie czego „ośmiu Moskali mogło mieć śmiałość wnieść do miasta Goszczyna i tam bezkarnie furaże naznaczać”.