Do trwałych elementów należą: poczucie zagrożenia ze strony Rosji; nieufność wobec gwarancji zachodnich, zakorzeniona w doświadczeniu bierności Francji i Wielkiej Brytanii we wrześniu 1939 roku oraz zdrady jałtańskiej; romantyczna tradycja oporu zbrojnego niezależnie od szans powodzenia (powstanie listopadowe, powstanie styczniowe, powstanie warszawskie); oraz silny atlantycyzm po 1989 roku. Osica określił Polskę mianem nowego europejskiego atlantycysty, podkreślając, że polski atlantycyzm wynika z kalkulacji, iż tylko USA dysponują potencjałem zdolnym powstrzymać Rosję.

Rosyjska inwazja na Ukrainę w 2022 roku funkcjonowała w polskiej kulturze strategicznej nie jako szok (jak w Finlandii czy Niemczech), lecz jako potwierdzenie zakorzenionego przekonania o rosyjskim zagrożeniu. Reakcja obejmowała zwiększenie wydatków obronnych, wsparcie wojskowe dla Ukrainy i lobbowanie za wzmocnieniem wschodniej flanki NATO.