Wkrótce potem na jegrów uderzył stojący w drugiej linii 1 pułk straży przedniej, którym dowodził Krzysztof Karwicki. Jegrzy zostali rozbici i zepchnięci na pobliskie bagna. Prowadzone w tym samym czasie czołowe natarcie piechoty rosyjskiej także się załamało.
Pomimo odnoszonych sukcesów ogólna sytuacja dywizji Kościuszki stawała się coraz trudniejsza. Wówczas wydał on rozkaz do odwrotu. Ściągając działa z pozycji piechota polska w czworobokach zaczęła się wycofywać w stronę lasu, odpierając dalsze ataki przeciwnika. Gdy około godziny 18 J. Grochowski wycofał się spod miasta Husynne, doprowadziło to do odcięcia jedynej drogi, którą mogły dotrzeć posiłki.
Popłoch, który wybuchł w brygadzie kawalerii Biernackiego i spowodował jej ucieczkę z pola walki, osłabił poważnie siły dywizji. Uciekająca kawaleria narodowa porwała ze sobą usiłującego zatrzymać ją Kościuszkę, który jednak szybko zdołał wrócić do swej dywizji. Zapadający zmrok oraz wzrastający napór przeważających sił przeciwnika, który zdołał opanować kilka umocnień i przystąpił do uderzenia na leżącą na lewym skrzydle wojsk polskich Uchańkę, skłonił Kościuszkę do wydania około godziny 21 rozkazu do odwrotu. Dywizja ruszyła w pełnym porządku przez Roztokę do Kumowa, docierając na koniec do Chełma. W bitwie Polacy stracili 900 żołnierzy i 6 dział, w tym 3 polowe.